
Dwanaście miesięcy ze spoko albumami, na których były numery wybitne. I nic więcej. Tak zapamiętam 2023 rok w rapie.
Czytaj dalej „20 ulubionych albumów 2023 roku plus dwa dodatkowe. I jeden kawałek”
Dwanaście miesięcy ze spoko albumami, na których były numery wybitne. I nic więcej. Tak zapamiętam 2023 rok w rapie.
Czytaj dalej „20 ulubionych albumów 2023 roku plus dwa dodatkowe. I jeden kawałek”
50 albumów. W pierwszej połowie wyróżniam zeszłoroczne, w drugiej te mające już kilka lat na karku i których słuchałem (chyba) najczęściej.
Czytaj dalej „Moje płyty 2022 roku. I kilka tych starszych”
Trochę zapomniany poznański klasyk i idealnie dopełnienie „Na legalu?”.
Czytaj dalej „Ski Skład „Wspólne zadanie” + recenzja ze „Ślizgu””
Pewien dzień grudniowy. By nienawidzić polskiego rapu, miałem powód nowy.
Czytaj dalej „Piękne dwudziestoletnie”
Najwyższy czas na podsumowanie roku.
Tym razem sama lista – bez zbędnych opisów, same albumy, pure hip hop.
Czytaj dalej „Moje ulubione płyty 2020 roku”
Wybrałem 30 albumów, które sprawiły mi najwięcej przyjemności.
Ten wpis miałem przygotowany od mniej więcej dwóch tygodni, ale jeszcze chwilę postanowiłem się wstrzymać, żeby nadrobić kilka produkcji. Niestety, żadna z nich nie zbliżyła się poziomem do moich ulubieńców z pierwszej połowy tego roku.
Czytaj dalej „Ulubione płyty pierwszej połowy 2020 roku”
Jak stary, klasyczny mercedes.
Okej, przyznam po cichu, że Mixdown słucham od jakiegoś czasu. Mix jest na tym samym poziomie co opisywany przeze mnie Summer Mixtape R, który regularnie wraca do mojego odtwarzacza. Ale po kolei.
Czytaj dalej „Reprezentuj x Druh Sławek. „Mixdown” już jest”
W końcu biorę się podsumowanie 2019 roku. Kto był blisko finałowej dwudziestki?
Mamy początek lutego, a ja dopiero zabieram się za podsumowanie. Lista była w 90 proc. gotowa już pod koniec roku, ale wolałem jeszcze przeczekać. Nadrabiałem kilka zaległości, które wydawały mi się ciekawe. Jak się okazało – niepotrzebnie.
Czytaj dalej „Podsumowanie 2019: ci, którzy byli blisko”
Warszawa zdobywa OLiS, Poznań nagrywa w starym stylu, a Wrocław ratuje Łódź.
Pojawiło się ostatnio kilka płyt, o których trzeba powiedzieć, ale czy trzeba się jarać? Znowu opowiadamy o Erosie, przypominamy o Małachu i Rufuzie, konfrontujemy Peję i Pezeta. Nie mogliśmy też zapomnieć o wspólnej EP-ce Ostrego i Magiery.
Czytaj dalej „Rap na chacie #15: polskie, ale czy dobre?”
LL Cool J powinien zbijać pionę z Magierą.
Niekoniecznie z samym Peją, bo Poznaniak słynny skrót rozwinął trochę inaczej, ale za to powinien spotkać się z wrocławskim producentem i zapytać się, jak to jest być najlepszym.
Czytaj dalej „Peja/Slums Attack „G.O.A.T.””