
DJ Pstyk i RakRaczej wracają z projektem pełnym klimatu: filmowy klimat, świetne lektorowe wstawki i… przeładowanie tracklisty.
Czytaj dalej „PSTYKRAK „To przerażające ale prawdziwe””
DJ Pstyk i RakRaczej wracają z projektem pełnym klimatu: filmowy klimat, świetne lektorowe wstawki i… przeładowanie tracklisty.
Czytaj dalej „PSTYKRAK „To przerażające ale prawdziwe””
Wypisanie się ze znanego serwisu, AI, stawki i wygoda słuchacza. Jaka będzie przyszłość słuchania muzyki i co to oznacza dla małych twórców?
Czytaj dalej „O$ka vs. Spotify. Frustracja twórcy, niskie stawki i wygoda słuchacza”
Nomad odsłania kulisy reedycji Pola manewru, wspomina początki podziemnego rapu w Polsce i opowiada o największej kolekcji rapu w kraju.
Czytaj dalej „Nomad: Teksty nie tylko się nie zestarzały, ale uderzają jeszcze mocniej”
Rajzefiber to Sheller w życiowej formie: równo, świeżo i bez fałszywych ruchów. Esencjonalny hip-hop, który buja i zostaje w głowie.
Czytaj dalej „Shellerini „Rajzefiber””
Surowa, 17-minutowa wspólna produkcja DJ Premiera i Ransoma. Klasyczny, nowojorski boom bap bez skitów i cukru, w duchu późnego Gang Starra.
Czytaj dalej „DJ Premier & Ransom „The Reinvention””
Tramwaj zwany pożądaniem nie dowozi tak mocno jak poprzednie rzeczy, ale ma kilka momentów, które wywracają ocenę po trzecim odsłuchu.
Czytaj dalej „Kościey / MVPMILO „Tramwaj zwany pożądaniem””
Aloha Opus Magnum od kuchni: żywioły, dogrywki, ambicja i zero disco polo. Porozmawiałem z Proceente, który trzyma to uniwersum w ryzach.
Czytaj dalej „Proceente: dorzucić kolejny kamień do historii polskiego hip-hopu”
Reszty nie trzeba dwóch warszawskich legend to płyta, którą znasz na pamięć już po pierwszych kilku sekundach. I właśnie dlatego działa.
Czytaj dalej „Włodi & Ero „Reszty nie trzeba””
Pono i jego Hołd, czyli klasyka zipowego stylu. Trochę ulicznej poezji, sporo chaosu i dużo charyzmy. W bonusie skany z kilku magazynów.
Czytaj dalej „Pono „Hołd” (+ skany „Klan”, „Moment”, „Playa”)”
„Bukowski” to nie tylko świetne podkłady i typowa mesowa stylówka, ale też idealny przykład, że to muzyka, a nie otoczka, jest najważniejsza.
Czytaj dalej „Ten Typ Mes „Bukowski””