
Stary model po gruntownym liftingu. Klasyczna szkoła hip-hopu ciągle ma się dobrze, ale ile jeszcze tej powtórki z historii?
Czytaj dalej „Kryhoo „Beatstrumentals 1.5””
Stary model po gruntownym liftingu. Klasyczna szkoła hip-hopu ciągle ma się dobrze, ale ile jeszcze tej powtórki z historii?
Czytaj dalej „Kryhoo „Beatstrumentals 1.5””
Wejście w nowy etap może być naprawdę udane.
Dzisiaj urodziny mają m.in. Brother Ali i MC Trouble, pierwsza raperka podpisana w Motown Records. Podobno 30 lipca 1996 roku na rynku pojawił się też singiel The Pharcyde „She Said”, ale brałbym na to poprawkę – nie mam pewnego źródła. Dziś będzie jednak o czymś innym – krótko o czwartej płycie A Tribe Called Quest Beats, Rhymes and Life, która swoją premierę miała równo 23 lata temu.
Czytaj dalej „Tego dnia #17: 30 lipca, czyli A Tribe Called Quest się zmienia”
Kolejna grecka płyta z Krakowa. Co tym razem przygotowało Mind the Wax?
Krakowski label Mind the Wax na rynku obecny jest już od jakiegoś czasu, ale jego katalog na razie nie jest zbyt okazały. Brutalnie zakładam, że za bardzo też się nie rozrośnie, ale liczę na to, że przynajmniej utrzyma jakość. Najbliższa premiera, która już na dniach, udowadnia, że można mieć nadzieję.
Czytaj dalej „O greckich winylach z grodu Kraka”
J. Cole potrafi pogodzić wszystkich, a jego opus magnum można mieć za półdarmo.
Robię szybki przelot przez napisane przeze mnie teksty. Nie widzę, żebym kiedykolwiek coś skrobnął o KOD J. Cole’a, ale na bank coś o tym mówiłem. Tylko… nie wiem gdzie. Nie jest to jednak istotne, bo teraz nadeszła chwila, kiedy na piśmie mogę się przyznać, że jest to zdecydowanie moja ulubiona produkcja szefa Dreamville Records.
Czytaj dalej „Market #10: rapowy Komitet Obrony Demokracji”
Dobra płyta People Under the Stairs w cenie kebsa.
Ostatnio (a w zasadzie daaawno temu) wspominałem o promocji na The Diary J Dilli. Płyta w masakrycznie niskiej cenie dostępna jest cały czas, więc zachęcam do kupna, bo naprawdę warto. Szczegóły tutaj.
Czytaj dalej „Market #9: oldschool wysyła list”Syd, nowa płyta Moo Latte, niespodziewanie dystansuje nie tylko rodzimą konkurencję.

Syd, nowa płyta Moo Latte, niespodziewanie dystansuje nie tylko rodzimą konkurencję. Czytaj dalej „Moo Latte „Syd””

Znalazłem kolejnego kandydata do mojego zakupu roku w kategorii „cena/jakość”.
To będzie bardzo szybki wpis. Tak dobrych okazji nie widzę na co dzień.
Czytaj dalej „Market #8: J Dilla krzyczy „Fuck the Police””
Trochę sobie poczekaliście na ten tekst, ale chyba warto. Dowiecie się z niego, dlaczego ta płyta nie jest zajebista, jak na samym początku mogło się wydawać, oraz co do powiedzenia na jej temat mają Metro oraz Waco, wydawca albumu. Gotowi na przejażdżkę po Detroit? Jeden wielki mach pewnego zielonego specyfiku i wsiadajcie. Pobujamy się starym Buickiem po wyniszczonym mieście. Czytaj dalej „Metro „Metroville””

„Bringing the south back without trap”. Taka fraza widnieje w opisie twitterowego konta Loyle’a Carnera i jest tak samo celna, jak strzały Messiego z wolnych. Ta śliczna okładka powyżej najlepiej oddaje klimat debiutanckiej płyty angielskiego MC, więc szybki i niezobowiązujący wpis o jego dziele, którego nie wolno pominąć Czytaj dalej „Jutra już nie ma, więc co będzie dalej, Loyle?”