
Surowa, 17-minutowa wspólna produkcja DJ Premiera i Ransoma. Klasyczny, nowojorski boom bap bez skitów i cukru, w duchu późnego Gang Starra.
Czytaj dalej „DJ Premier & Ransom „The Reinvention””
Surowa, 17-minutowa wspólna produkcja DJ Premiera i Ransoma. Klasyczny, nowojorski boom bap bez skitów i cukru, w duchu późnego Gang Starra.
Czytaj dalej „DJ Premier & Ransom „The Reinvention””
Mała polska wytwórnia z wielką misją, której celem jest przywracanie do życia starego rapu z USA. O tej pasji opowiadają mi jej założyciele.
Czytaj dalej „Trumindz Records: to dość żmudna i czasochłonna praca”
W nasączonym psychodelią i LSD hip-hopowym uniwersum rapera z Chicago znalazło się miejsce na trochę miłości.
Czytaj dalej „Common „Come Close” (feat. Mary J. Blige)”
Czy komiks Eda Piskora to dzieło, z którym można wyjść do całkiem innego czytelnika?
Pisałem już o tym, że Hip Hop Genealogia jest ważna. Przy okazji premiery drugiej części komiksu Eda Piskora porozmawiałem z wydawcą tej pozycji w naszym kraju. Paweł Timofiejuk, szef Timof Comics, opowiedział mi m.in. o przyjęciu i planach związanych z kolejnymi tomami.
Czytaj dalej „Paweł Timofiejuk: Hip Hop Genealogia broni się pod wieloma względami”
Kto nie czekał ten trąba. Nawet ja, mimo że już tak mocno nie siedzę w rapie, nie mogłem pominąć tego wydarzenia. A mam wrażenie, że premierę Oxymoronu wydarzeniem trzeba nazwać. Tylko nie takim, jakim się może wydawać.
Nie wykluczam sytuacji, że Black Hippy zdominują całą scenę na lata. Próżno szukać w mainstreamie tak charyzmatycznych i piekielnie uzdolnionych postaci jak Kendrick Lamar, Schoolboy Q, Jay Rock i AB-Soul. Płyta tego pierwszego, niemalże doskonały good kid, m.A.A.d City, udowodniła mi, że mam jeszcze czego szukać w głównym nurcie. Ba, z miejsca stała się dla mnie pozycją klasyczną. Wydawnictwa Jay Rocka i AB-Soula średnio przypadły mi do gustu, aczkolwiek nie mogę odmówić im wysokiego poziomu artystycznego. Zostaje jeszcze Schoolboy Q.
Czytaj dalej „Schoolboy Q „Oxymoron””
Najbardziej wyraziste i rozdmuchane ego we współczesnym świecie szołbiznesu po trzech latach powraca z nową płytą. Kompletnie inną od niemalże doskonałego My Beautiful Dark Twisted Fantasy.
Kanye nie musi o sobie przypominać. On jest cały czas obecny w mediach. Nieważne czy rozmyślamy aktualnie o jego muzyce, skórzanych sukienkach czy związku z gwiazdą pewnego sextejpu – Kim Kardashian. Jest go wszędzie pełno. I dobrze, bo ten pochodzący z Chicago raper i producent z każdą swoją płytą potwierdza, że jest kimś wielkim. Kimś ponad obecną mainstreamową scenę.
Czytaj dalej „Kanye West „Yeezus””