Ulubione płyty pierwszej połowy 2020 roku

Wybrałem 30 albumów, które sprawiły mi najwięcej przyjemności. 

Ten wpis miałem przygotowany od mniej więcej dwóch tygodni, ale jeszcze chwilę postanowiłem się wstrzymać, żeby nadrobić kilka produkcji. Niestety, żadna z nich nie zbliżyła się poziomem do moich ulubieńców z pierwszej połowy tego roku.

Czytaj dalej Ulubione płyty pierwszej połowy 2020 roku

A nie mówiłem? JWP/BC nie zawodzi nigdy

Więcej tu Jetlagz niż JWP/BC, ale to ciągle rap bez cenzury.

Szum Kosiego i Łajzola był super. Jedna z lepszych płyt tamtego roku i dowód na to, że weterani mogą całkiem nieźle sobie radzić na nowoczesnych podkładach bez spoglądania w stronę tandetnego disco.

Czytaj dalej A nie mówiłem? JWP/BC nie zawodzi nigdy

Knap Volt Falcon1 “Fundament”

Najbardziej tłusty składnik Kuchni Polskiej.

Nie będę robił za Wojciecha Modesta Amaro, bo mam czym mieszać zupę. Nie mam zamiaru też zbytnio rozpisywać się o Kuchni Polskiej Kuby Knapa i to wcale nie dlatego, że album z Młodym mi się nie podoba. Wręcz przeciwnie – to lepsza wersja zeszłorocznego Końca Końców. Rozkminy bez alkoholu i przy pustej szklance, w której od dawna nic nie było oprócz dna krzyczącego “weź coś nalej”.

Czytaj dalej Knap Volt Falcon1 “Fundament”

Podsumowanie 2018 roku: miejsca 10-1

Czas na finał. Złota dziesiątka. Moje ulubione płyty 2018 roku.

Czas na finał. Złota dziesiątka. Moje ulubione płyty 2018 roku. Czytaj dalej Podsumowanie 2018 roku: miejsca 10-1

Detroit z Brzegu. Metroville – recenzja

Trochę sobie poczekaliście na ten tekst, ale chyba warto. Dowiecie się z niego, dlaczego ta płyta nie jest zajebista, jak na samym początku mogło się wydawać, oraz co do powiedzenia na jej temat mają Metro oraz Waco, wydawca albumu. Gotowi na przejażdżkę po Detroit? Jeden wielki mach pewnego zielonego specyfiku i wsiadajcie. Pobujamy się starym Buickiem po wyniszczonym mieście. Czytaj dalej Detroit z Brzegu. Metroville – recenzja