
Wiosna w pełni, więc słuchanie Disposable Arts to czynność wyjątkowa, wręcz wskazana. Potem przyjdzie czas na lato i… sami wiecie co.
Czytaj dalej „Masta Ace „Disposable Arts””
Wiosna w pełni, więc słuchanie Disposable Arts to czynność wyjątkowa, wręcz wskazana. Potem przyjdzie czas na lato i… sami wiecie co.
Czytaj dalej „Masta Ace „Disposable Arts””
Płyty producenckie od zawsze cierpią na pewną bolączkę. Nie inaczej jest tym razem. A szkoda, bo podkłady Emade to poziom światowy.
Czytaj dalej „Emade „Album producencki” (+ skany „DosDedos”, „Fluid”, „Ślizg”)”
Rap dla ludzi na nim wychowanych i z kredytami na głowie. Lepiej nowej, klasycznej w brzmieniu produkcji Małego Esza nie mogę opisać.
Czytaj dalej „Mały Esz „4ZERO””
Gwiazdorzenie dwóch gigantów jest tutaj takie, że i Snickersów braknie. A cukru w tej hejtowanej płycie i tak jest aż nadto.
Czytaj dalej „R. Kelly & Jay-Z „The Best of Both Worlds””
Super muzyka dla bogatych ludzi, bo kto normalny w 2025 roku kupi sobie mp3 za 50 zł? Słuchaj, Guaguo — nie tędy droga.
Czytaj dalej „Karol Guaguo „Pełny przepływ””
Na początku brudne ulice i marzenia, potem salony i ambicje. Takiej rewolucji blisko trzy dekady temu chyba nikt się nie spodziewał.
Czytaj dalej „Nas „It Was Written””
Dobry debiut to problemy. Weź tu co najmniej wyrównaj poziom i dotrzymaj oczekiwaniom. Panowie z Północnej Karoliny coś o tym wiedzą.
Czytaj dalej „Little Brother „The Minstrel Show””
Rap o życiu dla przeciętnego ziomala i ziomalki. Typowe? Jak najbardziej, ale rzadko tak smakowite jak najnowszy album duetu.
Czytaj dalej „Spajku/Dziunek „Rapujecie coś jeszcze?””
Roszja na winylu? Proszę bardzo, Queen Size Records tym wydaniem ostatecznie potwierdza, że ma być może najmocniejszy katalog w naszym rapie.
Czytaj dalej „Tomasz Andersen „Loot Eskapistów””
Trzeba wiedzieć z kim się trzymać, żeby dostać takie podkłady. I po latach bronią się znakomicie. A jak z rapem?
Czytaj dalej „W.E.N.A. „Wyższe dobro””