Spajku/Dziunek „Za świeży skład”

Parafrazując Bedogie – jeden wniosek się nasuwa to nie fresh.

Przeszukiwanie czeluści polskiego undergroundu jest zajęciem równie fascynującym co frustrującym. Zawsze znajdę coś ciekawego, ale równie często nie uda mi się dotrzeć do rzeczy, które są co najmniej wartych uwagi.

Czytaj dalej „Spajku/Dziunek „Za świeży skład””

Amatowsky „Smells Like Summer EP”

Krótkie wspomnienie lata.

Wydanie znakomitego Backpack Melodies na winylu nie doszło do skutku, o czym poinformował Amatowsky na swoim fanpage’u. Nie wiem, jak to potraktować. Z jednej strony dobrze, bo nie będzie musiał martwić się o sprzedaż pozostałych egzemplarzy (chociaż też nie wierzę, że kilkudziesięciu już po wytłoczeniu by nie pozbył), natomiast z drugiej, tak dobra płyta zasługuje na kolejny nośnik. Vinyl Digital, liczę na was, a tymczasem wracam sobie do niedawno wydanej EP-ki.

Czytaj dalej „Amatowsky „Smells Like Summer EP””

Renata Lewandowska „Dotyk”

Kolejny materiał do samplowania. Producencie, na co czekasz?

Mam trochę problem z tym Błotem. Ledwo co zdążyłem się osłuchać z Erozjami, pierwszym albumem większości EABS, a tu nadszedł Kwiatostan. Na dłużej zostają ze mną „Gleby brunatne”, reszta musi czekać na swoją kolejną szansę, ale dzisiaj nie o tym. O czymś, co daje trochę słońca przy deszczowej, jesiennej aurze.

Czytaj dalej „Renata Lewandowska „Dotyk””

Magda Wac/Zone „Fala”

Kolejny historia, jak nisza ogrywa mainstream. Tym razem nie w rapie.

Ale to jest dobre. Fala to klasyczny, głęboki boom bap z aksamitnym i hipnotyzującym kobiecym głosem. Czerpiący garściami z najntisowego R’n’B i trip hopu. Kupuję to w stu procentach, czyli wychodzi na to, że po raz kolejny Queen Size Records dostarcza materiał idealnie skrojony pod mój gust.

Czytaj dalej „Magda Wac/Zone „Fala””

Waco „Świeży Materiał”

Małe kroki reedycji wielkich płyt.

Jeśli miałbym zrobić listę najbardziej wyczekiwanych przeze mnie reedycji to jednym z najważniejszych tytułów byłby Świeży Materiał Waca. Wiadomo, jedna z najlepszych płyt w historii polskiego rapu, klasyk nie tylko warszawskich ulic, ale i album, który wzniósł rodzimy hip-hop na jeszcze wyższy level. Dzisiaj debiut pojawił się na streamingach. W końcu.

Czytaj dalej „Waco „Świeży Materiał””

Maciej Spons & Persi „OK Boomer / Niedziela Handlowa”

Dwa w jednym, czyli jesienna deprecha bez tematów tabu.

Jeszcze upłynie trochę wody w Wiśle zanim należycie docenimy Vixagedon. Pozerka pod kiczowatym płaszczem, mrugnięcie okiem w stronę słuchacza i Biały Bocian w butelce Ciroca. Dla mnie ta konwencja to nie tylko ówczesna świeżość (halo, to już kilka lat temu było!), która świetnie broni się nawet dzisiaj, ale i naturalny luz, podejście do tworzenia rapu opartego na inspiracjach nie tylko współczesną sceną południa, ale i klasyką. W czasach COVID-19 dystans jest wskazany, ale i ten przydaje się również w stosunku do muzyki.

Czytaj dalej „Maciej Spons & Persi „OK Boomer / Niedziela Handlowa””

DJ Pstyk „Pstyk And His Mysterious Stories”

Brak przewinięcia taśmy skutkuje grzywną.

Na początku lat 90. mój ojciec miał na płockim Radziuwiu wypożyczalnię kaset wideo. Jak przez mgłę pamiętam, że wchodziło się do niej po trzeszczących schodach, wszystkie VHS-y były ponumerowane, nie było komputerów i cała ewidencja była spisywana w grubych zeszytach. Takie czasy.

Czytaj dalej „DJ Pstyk „Pstyk And His Mysterious Stories””

Prykson Fisk „K02M02 (I Need Space)”

Intergalaktyczna podróż w upalonej przestrzeni.

Pamiętam jak kilka lat temu Taco Hemingway wysłał mi maila z podziękowaniem za recenzję Trójkąta Warszawskiego. Był to pierwszy tekst, który w mniejszym bądź większym stopniu promował EP-kę. Jak to się wszystko później potoczyło, wszyscy wiedzą doskonale. Dlaczego o tym wspominam?

Czytaj dalej „Prykson Fisk „K02M02 (I Need Space)””

Logic „No Pressure”

Kolejny śmiałek zapowiada koniec kariery. Płakał nie będę, ale doceniam progres.

Ta, jasne. Nie każdy jest Jayem, ale nie każdy to też Logic, którego dyskografia to trochę taki rollercoaster – od paździerzy przez solidne nagrania ze znakomitymi beatami idealnie trafiającymi w moje gusta. Raz na jakiś czas zdarzało mu się mnie czymś zachwycić, ale ogólnie nie jest nam po drodze, więc do No Pressure podchodziłem bez pressure i jakichkolwiek oczekiwań.

Czytaj dalej „Logic „No Pressure””

Wigor Mor W.A. „1978”

Zwykła płyta (nie)zwykłego weterana.

Podobno ktoś posłuchał płyty Wigora. Nie tylko ja, a zabrałem się do niej głównie przez archiwalny numer, który mocno chwaliłem, czyli „Znak Firmowy„. Ale okej, czy warto poświęcać czas na 1978? Tak, nie tylko ze względy na sentymenty, ale i solidną porcję rapu kogoś, kto próbuje się w nowych dla siebie formach. Również takiego rapu, któremu daleko do zajebistości, ale jeszcze dalej do paździerza, co wcale nie jest tak oczywiste w przypadku weteranów.

Czytaj dalej „Wigor Mor W.A. „1978””