
Jeden z moich bohaterów polskiego undergroundu atakuje krótko, ale treściwie. Niecałe dwa kwadranse przenoszą do innego, cieplejszego świata. Spójnego, bez skrajności, ale z nieskrępowaną radością pozbawioną sampli.
Czytaj dalej „RTN „2020””
Jeden z moich bohaterów polskiego undergroundu atakuje krótko, ale treściwie. Niecałe dwa kwadranse przenoszą do innego, cieplejszego świata. Spójnego, bez skrajności, ale z nieskrępowaną radością pozbawioną sampli.
Czytaj dalej „RTN „2020””
Czarny koń 2020 dla wszystkich dobrych ziomków. Trochę przemilczany, ale co to zmienia?
„JuNouMi wraca na dobre”. I dobrze, bo od razu rzucają materiał, który przypomina wszystko, co najlepsze w polskim podziemiu.
Czytaj dalej „Bryndal/Eklektik „Ile trzeba było tęsknić mixtape vol.1””
Nie do wiary, Ostry wrócił do formy.
Są tu frazesy, ale na szczęście nieinwazyjne. Nie no, szacuneczek.
Czytaj dalej „O.S.T.R. & Hades „HAO2””
Kolejny z moich reślizgowych artefaktów.
Lepiej późno niż wcale, Black Thought zawsze daje radę i jest lepiej niż na ostatnich płytach The Roots.
Czytaj dalej „Black Thought „Streams of Thought, Vol. 3: Cane & Abel””
Jeden z wielu władców Nowego Jorku udowadnia, że ciągle jest w formie.
Zadanie to nie było łatwe, ale okazało się, że i raper, i producent dźwignęli całość, wykonali robotę i splunęli na chodnik.
Czytaj dalej „Nas „King’s Disease””
Mniej utalentowana część duetu z solówką. Niekoniecznie za garażami.
„Tylko mi pomóż składać klocki Lego / Bo posypały się tu z życia mego / Nie powiem nic kolego”. Takie wersy są tu normą, ale czy to coś złego?
Czytaj dalej „Rufuz „Design””
Bez juwenalia core i przymilania się boomerom szukającym rapu w Trójce.
Czy nowy album Grubsona jest godnym następcą Gatunku L?
Czytaj dalej „Grubson „AKUSTYCZ(NIE)ZUPEŁNIE””
I brawa dla Radomia, należy im się ten awans.
Gdzieś słyszałem, że Radom ma być stolicą Mazowsza z czym się absolutnie nie zgadzam i to nawet nie dlatego, że jestem płocczaninem. Zgadzam się natomiast z tym, że rap z tego miasta ma się całkiem nieźle i trochę awansuje w mojej polskiej hierarchii. KęKę może ostatnio nie imponuje (i siedzi cicho), ale w tym roku trochę namieszał Absynth, nieźle zapowiada się produkcja Tytuza. Swoje robią jeszcze Emikae i Pehu.
Czytaj dalej „Emikae x Pehu „Exp.””
Parafrazując Bedogie – jeden wniosek się nasuwa to nie fresh.
Przeszukiwanie czeluści polskiego undergroundu jest zajęciem równie fascynującym co frustrującym. Zawsze znajdę coś ciekawego, ale równie często nie uda mi się dotrzeć do rzeczy, które są co najmniej wartych uwagi.
Czytaj dalej „Spajku/Dziunek „Za świeży skład””
Krótkie wspomnienie lata.
Wydanie znakomitego Backpack Melodies na winylu nie doszło do skutku, o czym poinformował Amatowsky na swoim fanpage’u. Nie wiem, jak to potraktować. Z jednej strony dobrze, bo nie będzie musiał martwić się o sprzedaż pozostałych egzemplarzy (chociaż też nie wierzę, że kilkudziesięciu już po wytłoczeniu by nie pozbył), natomiast z drugiej, tak dobra płyta zasługuje na kolejny nośnik. Vinyl Digital, liczę na was, a tymczasem wracam sobie do niedawno wydanej EP-ki.
Czytaj dalej „Amatowsky „Smells Like Summer EP””