
Album można kupić, pożyczyć, ogarnąć w streamingu albo wejść na oficjalną stronę zespołu, żeby go pobrać. Chyba że komuś się odwidzi.
Czytaj dalej „Nie ma streamingu? Zawsze możesz ściągnąć MP3. O ile zdążysz”
Album można kupić, pożyczyć, ogarnąć w streamingu albo wejść na oficjalną stronę zespołu, żeby go pobrać. Chyba że komuś się odwidzi.
Czytaj dalej „Nie ma streamingu? Zawsze możesz ściągnąć MP3. O ile zdążysz”
HWDP, a nie fuck the police. Książka Filipa Kalinowskiego nie tylko przybliży początki stołecznej sceny, ale też przeniesie do lat 90.
Czytaj dalej „Osiedlowe akcje, czyli wydawnictwo Czarne zabiera się za rap”
50 albumów. W pierwszej połowie wyróżniam zeszłoroczne, w drugiej te mające już kilka lat na karku i których słuchałem (chyba) najczęściej.
Czytaj dalej „Moje płyty 2022 roku. I kilka tych starszych”
Czy da się streścić twórczość Marcusa Millera zaledwie w dwóch kawałkach? Szusty z WaxEaters udowadnia, że tak.
Czytaj dalej „Funk on the bottom, jazz on the top”
Komputer i software, nie gramofon i winyle. Korg, MPC, nowa ksywka, ale poziom został ten sam. Tylko te wyświetlenia…
Czytaj dalej „Graf, ale już nie Cratedigger”
Legendarna marka powróciła, ale jest o niej trochę za cicho. Czy w takim razie naprawdę zasłużyliśmy na kolejne JuNouMi?
Czytaj dalej „Wielki powrót, czyli drogie JuNouMi Vol. 5”
2010 rok był specyficzny dla polskiego rapu. Artystyczna jakość spadła też w JuNouMi Records. Na szczęście i tak się broni.
Czytaj dalej „Przetasowań czas, czyli drogie JuNouMi Vol. 4”
Jeden hit, kilka potencjalnych przebojów i do tego unosząca się aura undergroundu, który mocno puka do bram mainstreamu.
Czytaj dalej „Dla ziomów only, czyli drogie JuNouMi vol. 3”
O ile czerwony winyl był powiewem świeżości, to ten pomarańczowy udowodnił, że nic nie dzieje się przypadkiem.
Czytaj dalej „Trochę więcej i jeszcze lepiej, czyli drogie JuNouMi Vol. 2”
Jeśli istnieje coś takiego jak prawdziwy rap, to szukać go można właśnie tutaj. Przed premierą piątki warto sobie przypomnieć poprzedników.
Czytaj dalej „O hip-hopowym prestiżu, czyli drogie JuNouMi Vol. 1”