DJ Spinna z wszystkim, co najlepsze w The Pharcyde

Jedna z płyt wszech czasów w trochę innym wydaniu.

Lubię ten niedzielny cykl recek klasycznych płyt na Pitchforku. Dzisiaj na tapet wzięli Confessions Ushera, co u niektórych może wywołać drgawki. W dodatku recenzent przyznał aż 9.0, co dodatkowo może skutkować poszukiwaniem respiratora, a tych podobno brak.

Czytaj dalej DJ Spinna z wszystkim, co najlepsze w The Pharcyde

Spajku/Dziunek “Za świeży skład”

Parafrazując Bedogie – jeden wniosek się nasuwa to nie fresh.

Przeszukiwanie czeluści polskiego undergroundu jest zajęciem równie fascynującym co frustrującym. Zawsze znajdę coś ciekawego, ale równie często nie uda mi się dotrzeć do rzeczy, które są co najmniej wartych uwagi.

Czytaj dalej Spajku/Dziunek “Za świeży skład”

Amatowsky “Smells Like Summer EP”

Krótkie wspomnienie lata.

Wydanie znakomitego Backpack Melodies na winylu nie doszło do skutku, o czym poinformował Amatowsky na swoim fanpage’u. Nie wiem, jak to potraktować. Z jednej strony dobrze, bo nie będzie musiał martwić się o sprzedaż pozostałych egzemplarzy (chociaż też nie wierzę, że kilkudziesięciu już po wytłoczeniu by nie pozbył), natomiast z drugiej, tak dobra płyta zasługuje na kolejny nośnik. Vinyl Digital, liczę na was, a tymczasem wracam sobie do niedawno wydanej EP-ki.

Czytaj dalej Amatowsky “Smells Like Summer EP”

Po co komu “Skandal. Ewenement Molesty”?

Film mogę już ocenić na spokojnie. Ani to skandal, ani ewenement.

“Z szacunku dla Chady, ale film to jakaś kpina / Połowa mych znajomych już w połowie wyszła z kina” rapuje Włodi w “NOLOVE (SŁŻ-SŁŻ)” z najnowszego W/88 (przy okazji zachęcam do zapoznania się z recką). Ja natomiast ze “Skandalu. Ewenementu Molesty” z kina nie uciekłem. Wręcz przeciwnie, obejrzałem go ponownie.

Czytaj dalej Po co komu “Skandal. Ewenement Molesty”?

Renata Lewandowska “Dotyk”

Kolejny materiał do samplowania. Producencie, na co czekasz?

Mam trochę problem z tym Błotem. Ledwo co zdążyłem się osłuchać z Erozjami, pierwszym albumem większości EABS, a tu nadszedł Kwiatostan. Na dłużej zostają ze mną “Gleby brunatne”, reszta musi czekać na swoją kolejną szansę, ale dzisiaj nie o tym. O czymś, co daje trochę słońca przy deszczowej, jesiennej aurze.

Czytaj dalej Renata Lewandowska “Dotyk”