
Między Radomiem a morzem, trueschool w połowie drogi spotyka się z trapem.
Czytaj dalej „Emikae x Pehu „Supertramp” (feat. Kuba Knap)”
Między Radomiem a morzem, trueschool w połowie drogi spotyka się z trapem.
Czytaj dalej „Emikae x Pehu „Supertramp” (feat. Kuba Knap)”
Pierwszy wolumin beatów producenta ukaże się na winylu.
Mam już swojego faworyta na okładkę roku. Piszę oczywiście o Classic Instrumentals Vol. 1 DJ-a 600V, które pojawi się już w październiku nakładem HipHopHeadz.
Czytaj dalej „DJ 600V z klasycznymi instrumentalami”
Polski rap ciągle mnie zaskakuje. Białostocki raper jest prawie jak Smarki.
Czytaj dalej „Pih „Muzyka (Marvin Gaye, Erick Sermon Tribute)””
Dwa w jednym, czyli jesienna deprecha bez tematów tabu.
Jeszcze upłynie trochę wody w Wiśle zanim należycie docenimy Vixagedon. Pozerka pod kiczowatym płaszczem, mrugnięcie okiem w stronę słuchacza i Biały Bocian w butelce Ciroca. Dla mnie ta konwencja to nie tylko ówczesna świeżość (halo, to już kilka lat temu było!), która świetnie broni się nawet dzisiaj, ale i naturalny luz, podejście do tworzenia rapu opartego na inspiracjach nie tylko współczesną sceną południa, ale i klasyką. W czasach COVID-19 dystans jest wskazany, ale i ten przydaje się również w stosunku do muzyki.
Czytaj dalej „Maciej Spons & Persi „OK Boomer / Niedziela Handlowa””
Brak przewinięcia taśmy skutkuje grzywną.
Na początku lat 90. mój ojciec miał na płockim Radziuwiu wypożyczalnię kaset wideo. Jak przez mgłę pamiętam, że wchodziło się do niej po trzeszczących schodach, wszystkie VHS-y były ponumerowane, nie było komputerów i cała ewidencja była spisywana w grubych zeszytach. Takie czasy.
Czytaj dalej „DJ Pstyk „Pstyk And His Mysterious Stories””
Intergalaktyczna podróż w upalonej przestrzeni.
Pamiętam jak kilka lat temu Taco Hemingway wysłał mi maila z podziękowaniem za recenzję Trójkąta Warszawskiego. Był to pierwszy tekst, który w mniejszym bądź większym stopniu promował EP-kę. Jak to się wszystko później potoczyło, wszyscy wiedzą doskonale. Dlaczego o tym wspominam?
Czytaj dalej „Prykson Fisk „K02M02 (I Need Space)””
Kolejny śmiałek zapowiada koniec kariery. Płakał nie będę, ale doceniam progres.
Ta, jasne. Nie każdy jest Jayem, ale nie każdy to też Logic, którego dyskografia to trochę taki rollercoaster – od paździerzy przez solidne nagrania ze znakomitymi beatami idealnie trafiającymi w moje gusta. Raz na jakiś czas zdarzało mu się mnie czymś zachwycić, ale ogólnie nie jest nam po drodze, więc do No Pressure podchodziłem bez pressure i jakichkolwiek oczekiwań.
Czytaj dalej „Logic „No Pressure””
Wybrałem 30 albumów, które sprawiły mi najwięcej przyjemności.
Ten wpis miałem przygotowany od mniej więcej dwóch tygodni, ale jeszcze chwilę postanowiłem się wstrzymać, żeby nadrobić kilka produkcji. Niestety, żadna z nich nie zbliżyła się poziomem do moich ulubieńców z pierwszej połowy tego roku.
Czytaj dalej „Ulubione płyty pierwszej połowy 2020 roku”
Zwykła płyta (nie)zwykłego weterana.
Podobno ktoś posłuchał płyty Wigora. Nie tylko ja, a zabrałem się do niej głównie przez archiwalny numer, który mocno chwaliłem, czyli „Znak Firmowy„. Ale okej, czy warto poświęcać czas na 1978? Tak, nie tylko ze względy na sentymenty, ale i solidną porcję rapu kogoś, kto próbuje się w nowych dla siebie formach. Również takiego rapu, któremu daleko do zajebistości, ale jeszcze dalej do paździerza, co wcale nie jest tak oczywiste w przypadku weteranów.
Czytaj dalej „Wigor Mor W.A. „1978””