O greckich winylach z grodu Kraka

Kolejna grecka płyta z Krakowa. Co tym razem przygotowało Mind the Wax?

Krakowski label Mind the Wax na rynku obecny jest już od jakiegoś czasu, ale jego katalog na razie nie jest zbyt okazały. Brutalnie zakładam, że za bardzo też się nie rozrośnie, ale liczę na to, że przynajmniej utrzyma jakość. Najbliższa premiera, która już na dniach, udowadnia, że można mieć nadzieję.

Czytaj dalej „O greckich winylach z grodu Kraka”

Rap na chacie już na streamingach. Gdzie posłuchać?

Wersja audio jest już dostępna w kilku serwisach. W końcu.

Kiedyś Mes nawijał „Długo czekałem na ten moment, czas to najmocniejszy oponent”. Jakie okazało się to prorocze. Mimo kilku przeciwności losu, braku czasu i czegoś tam jeszcze, jednak udało. „Rap na chacie” w wersji audio jest już obecny w kilku serwisach streamingowych.

Czytaj dalej „Rap na chacie już na streamingach. Gdzie posłuchać?”

19 oznak geniuszu. „Sos, Ciuchy i Borciuchy” w pełnej krasie

Pa, jak ten bicik wchodzi.

Intro pochwalę się, że przedwczoraj wrzuciłem na FB i TT (dziwię się, że ten genialny serwis jest wśród naszych ziomeczków tak mało popularny) informację, że 5 (!) lat temu w necie pojawił się jeden z najlepszych materiałów ostatnich lat. A nawet nie „ostatnich”. W ogóle. Się wie.

Czytaj dalej „19 oznak geniuszu. „Sos, Ciuchy i Borciuchy” w pełnej krasie”

Rap na chacie #2: Filmowe klasyki i nie tylko

Drugi odcinek „Rapu na chacie”. Wyjątkowy, bo wpadł pomiędzy świętami a majówką.

Tym razem rozmawiamy m.in. o płytach Małolata i Metro (więcej tutaj), przyglądamy się też m.in. najnowszym produkcjom Ericka Sermona, Tech N9ne’a i Buna B ze Statikiem Selektah. Mocno kręcimy nosami… Odcinek zdominowały jednak soundtracki, które okazały się konikiem Kuby. Ja tylko siedziałem i przytakiwałem.

Czytaj dalej „Rap na chacie #2: Filmowe klasyki i nie tylko”

Metro „A3”

Coś się popsuło i A3 można nie słuchać.

Leżał sobie ten krótki tekst i leżał. Zastanawiałem się, czy w ogóle go publikować, ale w ostatnim odcinku „Rapu na chacie” wspominałem, że coś będzie można przeczytać o nowym albumie Metro. Dlaczego takie opóźnienie? Bo trochę mi szkoda producenta z Brzegu. Tego, który mimo wpadki, niezmiennie rozdaje karty w Polsce.

Czytaj dalej „Metro „A3””

Tego dnia #15: 22 kwietnia, czyli jak Muzyka staje się Poważna

15 lat temu na sklepowych półkach pojawiło się drugie dzieło Pezeta i Noona.

Ostatnio w „Rapie na chacie„* z Kubą Głogowskim poruszyliśmy temat Muzyki Klasycznej Pezeta i Noona. Nieprzypadkowo, bo niedawno była rocznica (konkretnie 5 kwietnia 2002 roku) wydania tego genialnego albumu, o którym powiedziano wszystko.

Czytaj dalej „Tego dnia #15: 22 kwietnia, czyli jak Muzyka staje się Poważna”

Sielankowy Wpierpol na południu kraju

Kara dla zapominalskich. Gorsza niż spalona kiełbasa na grillu.

Nie będę oszukiwał – jestem fanem Okolicznego Elementu (Powrót Na Dzielnię to jednak prywatny klasyk), lubię większość produkcji Knapa, więc logiczne, że powinienem zainteresować się jednym z najbardziej wyluzowanych tegorocznych projektów. Wpierpol, bo pod tak odkrywczą (i jakże fajną!) nazwą nagrali Sielankowy Survival (tutaj trochę gorzej). Zrobili to w trzy dni, siedząc na działce pod Opolem.

Czytaj dalej „Sielankowy Wpierpol na południu kraju”

Noon i jego odnaleziony artefakt

Bleak Output znowu dostępny jest na kasecie. I to wydanej nakładem… Blend Records.

Co tu będę dużo pisał – w sprzedaży pojawiła się kaseta, której… nigdy nie było. Tak, dobrze czytacie. Bleak Output Noona pierwotnie w Polsce miało zostać wydane przez Blend Records. Historia potoczyła się jednak inaczej i debiutancki album warszawskiego producenta został wydany w Holandii przez dRecords, które zresztą bardzo ładnie go opisało. Reszta jest już historią i kolejną piękną kartą Asfaltu ze swoich najlepszych lat.

Czytaj dalej „Noon i jego odnaleziony artefakt”

Rap na chacie #1 (prawdziwa jedynka): Timbaland czy Pharrell?

Tylko w tym programie zobaczycie zmieniające się pory dnia. A tle pełno rapu.

Z „Rapem na chacie” jest trochę jak z komercyjnymi stacjami telewizyjnymi. Najpierw pilot i „badanie rynku”, potem decyzje. A że się spodobało, to postanowiliśmy iść za ciosem i nagrać kolejny odcinek, ten pierwszy właściwy. Od razu taki, który na przestrzeni niewiele ponad godziny prezentuje zmieniające się pory dnia.

Czytaj dalej „Rap na chacie #1 (prawdziwa jedynka): Timbaland czy Pharrell?”

Market #10: rapowy Komitet Obrony Demokracji

J. Cole potrafi pogodzić wszystkich, a jego opus magnum można mieć za półdarmo.

Robię szybki przelot przez napisane przeze mnie teksty. Nie widzę, żebym kiedykolwiek coś skrobnął o KOD J. Cole’a, ale na bank coś o tym mówiłem. Tylko… nie wiem gdzie. Nie jest to jednak istotne, bo teraz nadeszła chwila, kiedy na piśmie mogę się przyznać, że jest to zdecydowanie moja ulubiona produkcja szefa Dreamville Records.

Czytaj dalej „Market #10: rapowy Komitet Obrony Demokracji”