Dzicy „Glicz Please”

Igorilla i Bodziers z najbardziej przegapioną tegoroczną płytą.

Dzika ta EP-ka nie jest, ale to dobrze. Rasowe, maksymalnie chwytające lo-fi Bodziersa z głośników wylewa się powoli i zapewnia relaks, podobny do tego, który kilka miesięcy temu dał mi 100ner EP Pryksona Fiska. Szkoda, że sopocki producent nie wypuszcza aż tyle, żeby zaspokoić mój głód takich klimatów, bo naprawdę jest w tym mistrzem. Tutaj szczególnie, bo nie mogę wykluczyć, że „Wyżej” i „Bambooko” korespondują w pojedynku o jego opus magnum.

Czytaj dalej „Dzicy „Glicz Please””

Rap na chacie #6: Latający chłopak

Ostatnie dni to kolejne albumy klasyków.

Donguralesko i jego Latające Ryby, Kali x Magiera Chudy Chłopak, a także Future z Save Me. Kuba w końcu przesłuchał Pryksona Fiska, a między wierszami pojawiło się też kilka innych wątków.

Czytaj dalej „Rap na chacie #6: Latający chłopak”

Segi „Wracam Nadrobić Zaległości”

Trójmiejski MC przypomina średnie czasy polskiego rapu.

Rok temu Hip Hop Kemp zorganizował konkurs, w którym nagrodą był występ na festiwalu. Razem z Yurkoskym i Radkiem Miszczakiem byłem w jury i każdy z nas typował jedno nazwisko. Ja wskazałem Vu, który ostatnio wydał to, w dodatku wygrał podwójnie, bo otworzył czeski event.

Czytaj dalej „Segi „Wracam Nadrobić Zaległości””

Rap na chacie #5: Wac Toja i Tyler, the Creator. Który lepszy?

Do sezonu ogórkowego jeszcze trochę, ale na szczęście jest o czym gadać.

Raz jeszcze rozmawiamy o Karmagedonie Tedego i Sir Micha, Kuba bierze pod lupę Turboboost Wac Toi, a mi podoba się IGOR Tylera, the Creatora. Żałujemy, że nie zdążyliśmy jeszcze przesłuchać nowego Skepty, o którym zapewne pogadamy w następnym odcinku. A to jeszcze nie wszystko.

Czytaj dalej „Rap na chacie #5: Wac Toja i Tyler, the Creator. Który lepszy?”

Rap na chacie #4: Od Płocka do Hradec Kralove

Mniej o płytach, więcej o festiwalach. Co będzie działo się na Polish Hip-Hop Festival i Hip Hop Kemp?

Sierpień, dwa weekendy i dwa festiwale, w które jesteśmy zaangażowani. Co słychać na froncie Polish Hip-Hop Festival i Hip Hop Kemp i dlaczego warto jechać? Postanowiliśmy wam o tym opowiedzieć. Tym razem krócej – każdy odcinek będzie trwał ok. pół godziny. Dla wygody i naszej, i waszej.

Czytaj dalej „Rap na chacie #4: Od Płocka do Hradec Kralove”

Eskaubei & Tomek Nowak Quarter „Sweet Spot”

Eskaubei i Tomek Nowak Quartet znowu podnoszą poprzeczkę. Samym sobie.

Bez owijania w bawełnę – Będzie Dobrze, pierwsza płyta Eskaubei i Tomek Nowak Quartet, narobiła trochę zamieszania na polskiej scenie. Druga, Tego Chciałem, bardziej kompletna, oferowała nie tylko więcej groove’u („Płyń Ze Mną”!) i melodii, ale ustawiła poprzeczkę, którą ciężko strącić. Wystarczyły trzy lata, kilka kolejnych zmian (i wydawca, i bębniarz, i… angielski tytuł) i Sweet Spot spokojnie można uznać za opus magnum grupy.

Czytaj dalej „Eskaubei & Tomek Nowak Quarter „Sweet Spot””

Ile kalorii dają WCK i Schafter?

Konkretne śniadanie i dobra kawa to podstawa. Zwłaszcza w weekend.

Zostałem dwa razy powalony na ziemię. Okej, w zasadzie to raz, bo Stej Tru, czyli najnowszej płyty WCK, słucham już od kilku dni. I za każdym razem podziwiam, więc świeży singiel, udostępniony kilka godzin temu, nie jest dla mnie żadną nowością.

Czytaj dalej „Ile kalorii dają WCK i Schafter?”

Czy The Notorious B.I.G. jest najlepszym raperem w historii?

Gdyby żył, dzisiaj skończyłby 47 lat.

Mała zmyłka. Na tytułowe pytanie nie chce mi się odpowiadać, bo czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Dla mnie nie, bo miejsce w historii, wpływ na innych i przede wszystkim nagrania stawiają The Notoriousa B.I.G. praktycznie na samym szczycie.

Czytaj dalej „Czy The Notorious B.I.G. jest najlepszym raperem w historii?”

Byłem na Gods of Rap w Berlinie. I poczułem się staro

De La Soul, Public Enemy, Wu-Tang Clan i DJ Premier, czyli jak dodać sobie lat za ponad 60 euro.

Ostatnie dni spędziłem w Berlinie. Lubię tam jeździć, chociaż teraz powód mojej wyprawy był trochę inny niż kebaby i kolejne płyty. Gods of Rap, czyli najbardziej zdziadziały koncert, jaki można sobie wyobrazić. Event, na którym powinien jeszcze biegać Afrika Bambaataa, KRS zastanawiałby się nad ideą swojej biblii, D.I.T.C. stwierdziliby, że komercja wcale nie jest taka zła, a A Tribe Called Quest nic by już nic nie robiło.

Czytaj dalej „Byłem na Gods of Rap w Berlinie. I poczułem się staro”

Rap na chacie #3: Popkillery i Quebonafide

Trzy tygodnie przerwy pozwoliły i posłuchać, i poczytać.

Tym razem zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę. Majówka, święta i wiele innych spraw. A przez ten czas działo się całkiem sporo – mieliśmy okazję sprawdzić książkę Quebonafide, Kuby Stemplowskiego i Wojtka Koziary, uczestniczyć w gali Popkillerów, a także przesłuchać kilka ciekawych płyt. Nieprzypadkowo wspominamy też o Pete Rocku.

Czytaj dalej „Rap na chacie #3: Popkillery i Quebonafide”