Tego dnia #4: 13 października

Nie ma się co oszukiwać, ale o wiele ciekawsze rzeczy będą miały swoje urodziny za kilka dni i poświęcę temu osobny wpis, bo jakżeby inaczej? Dzisiaj postanowiłem przypomnieć krótko jeden album, który może i nie jest najlepszy, ale znajduje się w gronie tych niesłusznie zapomnianych. A podobno to piękna rzecz wg samego autora… Heh. Czytaj dalej „Tego dnia #4: 13 października”

Uciekłem ze szkoły, żeby łowić bluesa

atmosphere fishing blues

Jeszcze dwa miesiące temu zapewne bym powiedział, że na Kempa biorę ze sobą tylko hip-hopowe tegoroczne dwie płyty. Niestety, ale po czasie dochodzę do wniosku, że tylko jedna z nich zostanie ze mną na dłużej, a druga idzie do czyśćca, bo być może dostanie jeszcze kiedykolwiek szansę (chociaż sam w to wątpię). Czytaj dalej „Uciekłem ze szkoły, żeby łowić bluesa”

Jak pogrywa sobie Incognito? „Utwory Zebrane” + konkurs

incognito

Jakiś czas temu przyjąłem sobie zasadę, że nie recenzuję materiałów (co nie oznacza, że nie piszę o zaletach i wadach), które objąłem swoim patronatem i nie inaczej będzie z Utworami Zebranymi Incognito, chociaż ciekawskim mogę powiedzieć, że album zbliżałby się u mnie w okolice ósemkowe, a to już dużo znaczy. Dobra, a co w nim takiego wyjątkowego? Czytaj dalej „Jak pogrywa sobie Incognito? „Utwory Zebrane” + konkurs”

Myszy z Manchesteru

Mouse Outfit The Hammo

Tegoroczny hip-hop jakoś za bardzo mnie nie rozpieszcza, chociaż pojawiło się kilka znakomitych płyt z Jungle Brown na czele, o którym jeszcze wspomnę przy innej okazji. Bardziej urzekło mnie jednak coś innego, a mianowicie skład z Manchesteru, o którym co prawda wcześniej słyszałem, ale kompletnie nie zagłębiałem się w twórczość. Głupi byłem. Czytaj dalej „Myszy z Manchesteru”

Szczecińskie rodzaje jazzu

eskaubei-tomek-nowak-quartet-szczecin

Nie tak dawno temu byłem w Szczecinie i traf chciał, że odbywały się tam dwie imprezy, które w jakiś tam sposób mnie interesowały. Koncertu KRS’a nie widziałem, bo wolałem się skupić na bardziej niszowej inicjatywie i… chyba nie mam czego żałować. Pierwsze Kind of Jazz było świetne i mam nadzieję, że przerodzi się w cykliczny event. Czytaj dalej „Szczecińskie rodzaje jazzu”

Tego dnia #3: 11 września

jay-z-billboard-mag

Tak, tak, 11 września kojarzy się zapewne tylko z jednym, ale ja o zamachach na World Trade Center nie mam zamiaru pisać. Tego dnia, w 2001 i 2007 roku, swoje premiery miały dwie bardzo ważne płyty dla amerykańskiego rapu. Być może bez jednej z nich nie byłby on taki, jaki znany jest nam obecnie, natomiast bez drugiej… raczej by sobie poradził, ale szkoda by było, gdyby transformacja Westa zostałaby odwleczona w czasie. Czytaj dalej „Tego dnia #3: 11 września”

Latająca ponad światłami miasta epka

grammatik ep

Najlepsza informacja tego tygodnia? To, że mogę sobie pospać pół godziny dłużej bez jakichkolwiek konsekwencji, chociaż was to i tak w ogóle nie obchodzi, co mnie też nie dziwi, ale koniecznie trzeba odnotować inny fakt. Grammatikowe EP doczeka się reedycji takiej, na jaką zasługuje. Fajnie, ale jednak wzruszam ramionami.
Czytaj dalej „Latająca ponad światłami miasta epka”