Babski rap z Jakarty

Nigdy mi nie było po drodze z kobiecym rapem, tym polskim to już w ogóle. „Jeszcze zdarzają się wiersze”, jak to mawiał klasyk, i można czasami trafić na prawdziwe perełki. Jedną z takich jest Ill Camille, femcee z Kalifornii, która swoimi skillami, uchem do beatów i kilkoma innymi cechami dystansuje większość facetów. Fajna babka z niej, no.

Czytaj dalej „Babski rap z Jakarty”

The dig #1: „Digable Planets z 4 żywymi muzykami”

Co ja mam powiedzieć/napisać? Stara płyta, ale jaka zajebista! Szkoda tylko, że tak mało znana, mimo tego, że stoi za nią koleś, który był głównym architektem sukcesów jednych z najlepszych hip-hopowych płyt ever. Zaintrygowani? Pewno tak, bo jak już wspomniałem – to jest tak mało znane, że nawet najwięksi konserwatyści i puryści mogą tego nie kojarzyć. Czytaj dalej „The dig #1: „Digable Planets z 4 żywymi muzykami””

Kemp 2017 #2: pokłony, podziwy i pociąganie za spusty w rytm żywego grania

Ja wiem, że jest jest już po godzinie 21, w dodatku w piątek, ale i tak wydaje mi się, że jest to bardzo dobry moment na dzisiejszy wpis. Mógłby się on pojawić nawet w środku nocy – dalej będzie zajebiście. Nie znajdziecie tu słowa o kilku osobnikach, ale ci, o których postanowiłem wspomnieć, to nie są leszcze. Ogłoszenia z ostatnich tygodni to naprawdę wspaniałe rzeczy i aż sam jestem zaskoczony tym, że tak idealnie trafiają w moje gusta.
Czytaj dalej „Kemp 2017 #2: pokłony, podziwy i pociąganie za spusty w rytm żywego grania”

Kiedy to dwóch ojców spotyka się w jednym miejscu…

Record Store Day to nie tylko kupowanie płyt, ale również imprezy z tym związane. W ten weekend odbywają się dwie, na które naprawdę warto zwrócić uwagę. Na pierwszej na jednej scenie zagrają kolesie, którzy razem mają 165 lat, ale spokojnie dadzą sobie radę bez balkoników. Na drugiej spotkają się autor jednej z najlepszych tegorocznych polskich płyt oraz beatmaker, na którego koniecznie trzeba zwrócić uwagę.
Czytaj dalej „Kiedy to dwóch ojców spotyka się w jednym miejscu…”

Tego dnia #10: 20 kwietnia

Północna Karolina miała fajną grupę rapową, aczkolwiek maksymalnie nudną. Detroit miał kolesia, który swój sampler nazywał dziwką i otwarcie mówił, że jest jego alfonsem. Londyn miał dwóch zajebistych raperów, którzy w młodym wieku wyjechali do USA i stali się legendami. O jednym z tej dwójki dzisiaj. Zdjęcie dużo mówi, nie?

Kogo obchodzą dzisiejsze urodziny takich asów jak Little Brother? Podejrzewam, że nikogo, ale wspominam o tym, bo sam bardzo lubię ich Leftback z 2010 roku i spędziłem dużo fajnych chwil przy tym albumie. Kupiłem go kiedyś na eBayu za jakieś na maksa śmieszne pieniądze.

Czytaj dalej „Tego dnia #10: 20 kwietnia”

5 powodów, dla których musisz dać kasę Tubasom

Dobra, krótki i szybki temat. Potrzebna jest pomoc w zbiórce dla fajnego zespołu, który potrafi grać tak, jak mało kto w Polsce. Na upartego można napisać nawet, że nikt tak nie gra. Bez waszej pomocy Tubas Składowski może nie wydać płyty, a trochę szkoda by było, co nie?
Czytaj dalej „5 powodów, dla których musisz dać kasę Tubasom”

Kemp 2017 #1: introdukcja i pierwsi artyści

Okej, przyszedł kwiecień, więc zaczynam rozkminiac czy warto jechać na dwa czeskie festiwale. Na jednym z nich będę na pewno, co do drugiego to się jeszcze zastanawiam, ale coraz bardziej przekonuje mnie do siebie (ach, ten Jamiroquai). Zacznijmy jednak od tegorocznego pewniaka, którym jest Hip Hop Kemp. Czytaj dalej „Kemp 2017 #1: introdukcja i pierwsi artyści”