
Nobody Nothing Nowhere już w lutym.
Przesłuchałem ten dzisiejszy singiel Białego Tunelu, nowego składu Mesa. Albo dobrze, albo wcale. No to wcale.
Czytaj dalej „NOON i jego nowe nagrania”
Nobody Nothing Nowhere już w lutym.
Przesłuchałem ten dzisiejszy singiel Białego Tunelu, nowego składu Mesa. Albo dobrze, albo wcale. No to wcale.
Czytaj dalej „NOON i jego nowe nagrania”
Rap, rock, automaty perkusyjne, CD.
Nigdy nie byłem wielkim fanem Run-D.M.C., ale prawie cała dyskografia tria Run, D.M.C. i Jam Master Jay, który dziś obchodziłby swoje 55. urodziny, stoi na mojej półce. Jest jednak dobry moment, żeby wspomnieć o drugiej płycie nowojorskiego składu.
Czytaj dalej „Tego dnia #21: Pierwszy rap na płycie kompaktowej”
Płyta, której nie słuchał nikt. A szkoda.
Skłamałbym, gdybym napisał, że mocno kibicuję temu chłopakowi, ale trochę mi szkoda, że nie może się szerzej przebić. Nie wiem, może mu to kompletnie niepotrzebne, ale Zachód oferuje wystarczająco sporo, żeby trafić do fanów chociażby Taco Hemingwaya. A to wielu powinno wystarczyć.
Czytaj dalej „Meek, Oh Why? „Zachód””
Czy ktoś jeszcze o tym pamięta?
Szczerze? Ja nie, ale trzeba przyznać, że Jesus is King to całkiem zdolne, nieślubne dziecko rapu i gospel, które nie ma problemu ze zdaniem do kolejnej klasy, ale wielkiej przyszłości też przed nim nie ma. Fajne będą co najwyżej wspomnienia, ale zawsze byli (i są) lepsi. W moim podsumowaniu więc nie będzie.
Czytaj dalej „Kanye West „Jesus is King””
Najwyższy czas zabrać się za podsumowanie roku.
Specjalnie nie chwaliłem się swoimi statystykami ze Spotify. Celowo je zostawiłem na podsumowanie minionego roku, bo nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo mijają się z moimi opiniami. Popatrzcie tylko na poniższą grafikę.
Czytaj dalej „2019 i O.S.T.R., czyli dlaczego to był jego rok”
Zostały tylko trzy sztuki w takiej cenie. Kto chce zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych?
Przyznam się – Beastie Boys Book nie czytałem, ale słyszałem o niej wiele dobrego od znajomych, czytałem też sporo pozytywnych recenzji. Opinie na Goodreads też są niczego sobie – średnia 4,56 z ponad 6000 ocen.
Czytaj dalej „Market #13: „Beastie Boys Book” za 45 zł!”
Rap opanuje na jeden dzień ramówkę znanej stacji.
Bardzo rzadko zdarza mi się pisać na blogu o takich wydarzeniach, ale tym razem trzeba. Okazja nadarzyła się po części sama – wydanie „Rapper’s Delight” The Sugarhill Gang.
Czytaj dalej „40 lat rapu w radiowej Czwórce”
Działo się sporo, więc czas przerwać na chwilę pracę i wrócić.
Listopad obfitował w mocne premiery. Niekoniecznie poziomem, ale przynajmniej było głośno. Początek grudnia również należy propsować. W dzisiejszym odcinku bierzemy na tapet m.in. Chillwagon, Schaftera, Kaza Bałagane, Floral Bugsa, Żabsona, Fat Joe i Griseldę.
Czytaj dalej „Rap na chacie #17: Polskie, ale czy dobre?”
„Nic i nikt nie ukształtowało mnie jak polski hip-hop”.
Wspominałem o tym wielokrotnie – i na blogu, i w wielu innych miejscach. Polski rynek z książkami hip-hopowymi lub tymi, które w mniejszym lub większym stopniu o temat zahaczają, do okazałych nie należy.
Czytaj dalej „Za kulisami polskiego rapu. Jak wygląda scena od środka?”
Próbki z niemieckiego science fiction stworzyły mój ulubiony tegoroczny kawałek.
Nowego Zkibwoya jeszcze nie słuchałem, ale dzisiaj nie o tym. Wracam do Olszaka i Nikaragui Guacamole.
Czytaj dalej „W poszukiwaniu nieznanego sampla”