
Kaszubski duet wraca. I pokazuje środkowy palec.
Czytaj dalej „Sarcast „Jerycho””
Niedługo Polena Recordings stanie się moją ulubioną polską wytwórnią.
Krótka płyta, to i krótki tekst. Premiera była wczoraj, a Jewels EP Boryna mam okazję słuchać już od kilku dni. Przez to byłem tak leniwy, że nie chciało mi się za bardzo zabrać za tekst o albumie, o którym zapewne mało kto napisze. A szkoda, bo jest co chwalić.
Czytaj dalej „Boryn „Jewels EP””
Więcej tu Jetlagz niż JWP/BC, ale to ciągle rap bez cenzury.
Szum Kosiego i Łajzola był super. Jedna z lepszych płyt tamtego roku i dowód na to, że weterani mogą całkiem nieźle sobie radzić na nowoczesnych podkładach bez spoglądania w stronę tandetnego disco.
Czytaj dalej „A nie mówiłem? JWP/BC nie zawodzi nigdy”
Trójmiejskie szaleństwo, czyli nasza odpowiedź na pełną kolorów zachodnią muzykę.
GAD Records nigdy nie zawodzi, jednak w tym roku śląski label przechodzi sam siebie. Po fantastycznych materiałach m.in. Wojciecha Konikiewicza, Gramine i Arp Life, przyszedł w końcu czas na najbardziej nieoczywisty album. I wydaje mi się, że nie tylko w 2020 roku, ale i całym katalogu wytwórni.
Czytaj dalej „No Limits „No Movie Soundtrack””
Przyszła kolej i na mnie. Zostałem nominowany do Hot 16 Challenge.
Wielki props dla Solara, że odpalił w tym specyficznym czasie Hot 16 Challenge. Specjalnie nic o niej nie pisałem, nie poruszałem też tego tematu na fanpage’u, bo temat jest tak eksploatowany, że moje pochwały i narzekania zaginęły by w gąszczu coraz to nowszych premier, które w sieci pojawiają się z częstotliwością goli strzelanych niegdyś przez Mario Jardela.
Czytaj dalej „Nie wiem co ich tak porobiło, chłopaku. Czy nagrywać zwrotkę?”
Mało kto pamięta, że niemiecki gwiazdor odwiedził moje rodzinne miasto.
Czytaj dalej „Sido w Płocku, czyli jak to było w 2005 roku”
Najbardziej tłusty składnik Kuchni Polskiej.
Nie będę robił za Wojciecha Modesta Amaro, bo mam czym mieszać zupę. Nie mam zamiaru też zbytnio rozpisywać się o Kuchni Polskiej Kuby Knapa i to wcale nie dlatego, że album z Młodym mi się nie podoba. Wręcz przeciwnie – to lepsza wersja zeszłorocznego Końca Końców. Rozkminy bez alkoholu i przy pustej szklance, w której od dawna nic nie było oprócz dna krzyczącego „weź coś nalej”.
Czytaj dalej „Knap Volt Falcon1 „Fundament””
Emeryten party i karki połamane ze starości.
„przegladam tidal a tam nowy lp jungle brothers i rjd2, ktory mamy rok?” – niedawno napisał do mnie Kuba Głogowski. No więc RJD2 odpuszczam, bo ochoty nie miałem i nie mam nadal, ale JB sprawdziłem w zasadzie od ręki i nawet zdarzyło mi się do Keep it Jungle wrócić.
Czytaj dalej „Jungle Brothers „Keep it Jungle””
Raperzy zrelaksowali się aż za bardzo i nie wykorzystali świetnych podkładów.
Nie ukazuje się u nas wiele albumów producenckich, ale znaczną część z nich można zaliczyć do grona co najmniej interesujących. Zwłaszcza tych, w których gospodarz nie pozwala się zdominować raperom i przemawia głównie dobrym beatem i doborem sampli, a obecność DJ-ów jest tylko i wyłącznie dobrym dodatkiem całości. Dokładnie takie jest Hip Hop Relaxations Jig Maggera, które wraz z kawą umila moje niedzielne popołudnie.
Czytaj dalej „Jig Magger „Hip Hop Relaxations””