Krzysztof Kozak i Hubert Kęska zapowiadają książkę o RRX

„Dla ludzi wychowanych na RRX to będzie biblia”.

Jakiś czas temu pojawiły się informacje, że powstanie film o RRX. Za scenariusz odpowiadają boss legendarnej wytwórni Krzysztof Kozak i dziennikarz Hubert Kęska. „To będzie takie 'Pulp Fiction’ muzyczne. Będzie to film w hołdzie moim zawodnikom. Pokażemy prawdę, która była mocna i nasączona adrenaliną” – zapowiadano.

Czytaj dalej „Krzysztof Kozak i Hubert Kęska zapowiadają książkę o RRX”

Slick Rick „The Ruler’s Storytelling”

Trochę klasyki, kilka niepublikowanych numerów. I to by było na tyle.

O wpływie Slick Ricka na scenę można długo by pisać i opowiadać, więc tym bardziej szkoda, że „ulubiony raper twojego ulubionego rapera” nic nowego nie wydaje. Jak to jakiś czas temu powiedział mój kolega – „daj mu trapowy beat, a i tak sobie na nim poradzi”.

Czytaj dalej „Slick Rick „The Ruler’s Storytelling””

Szatt „Gonna Be Fine”

Z dala od Zaburzeń. Nie tych emocjonalnych.

W hip-hopowych kręgach Szatt jest już raczej zapomniany. W sumie to nic złego, bo na szczęście są jeszcze inne pola, na których współautor Zaburzeń może się realizować. W dodatku jeszcze lepiej, co potwierdza najnowsze Gonna Be Fine, które na długi weekend może być całkiem przyjemnym wyborem.

Czytaj dalej „Szatt „Gonna Be Fine””

Warszawski „Psyche”

Warszawska truskuloza. Dosłownie i w przenośni.

Daleko mi do tego, co uskuteczniałem jakieś 15 lat temu (ta, jasne), ale czasami tęsknię za klimatem naszych podziemnych rapsów z tamtego okresu. Z pomocą przyszedł Warszawski z Psyche, które na szczęście tylko w nielicznych momentach cierpi na nijakość i bezpłciowość. Sorry, ale „Deja vu” słuchać nie mogę, a takie beaty to robił mój ziomek podczas pierwszych prób we Fruity Loopsie. To tylko jeden przykład, gdzie indziej jest o wiele lepiej i nawet nie wiecie, jak bardzo się z tego cieszę – #nostalgia.

Czytaj dalej „Warszawski „Psyche””

Hurragun „Boom Bap Kingz”

Hip hip hurra…gun, czyli polski boom bap ma się nawet nieźle.

Przejdę od razu do rzeczy, bo trochę mnie już boli kark od tych ruchów, które dość komicznie wyglądają w wykonaniu trzydziestokilkulatka. Tak właśnie działa Boom Bap Kingz, nowy album składu z jedną z najfajniejszych nazw w Polsce.

Czytaj dalej „Hurragun „Boom Bap Kingz””