
Obfitujący w premiery wrzesień już się skończył. Co po nim?
Październik też zapowiada się ciekawie, a pierwszą wielką produkcją w tym miesiącu jest debiut Ero.
Czytaj dalej „Rap na chacie #14: dwie dekady czekania”
Obfitujący w premiery wrzesień już się skończył. Co po nim?
Październik też zapowiada się ciekawie, a pierwszą wielką produkcją w tym miesiącu jest debiut Ero.
Czytaj dalej „Rap na chacie #14: dwie dekady czekania”
Mocnych premier września ciąg dalszy.
Wspominaliśmy wcześniej, że wrzesień jest jednym z najmocniejszych miesięcy roku pod względem wydawniczym. Czas na kolejne głośne produkcje. Tym razem omawiamy albumy BonSoul, KęKego oraz wysyp projektów Matheo.
Czytaj dalej „Rap na chacie #13: trueschool i nowoczesne bangery”
Po cichym i spokojnym sierpniu, wrzesień przyniósł mocne premiery.
Miesiąc otworzył Sarius, pokazując swoje kolejne oblicze, a tuż po nim Gedz wprowadził nas w swój nowy świat. Tym razem w Bohemę.
Czytaj dalej „Rap na chacie #12: Pierwszy dzień po końcu sierpnia”
To pierwsza taka płyta w historii świata.
Jakoś nigdy za bardzo nie interesowałem się francuską grupą Fonky Family i przyznam, że kompletnie nic nie pamiętam z ich twórczości. Jednak to jest ten moment, kiedy warto sobie o nich przypomnieć, a już na pewno o ich producencie, bo historia Pone jest wręcz nieprawdopodobna.
Czytaj dalej „Album stworzony za pomocą… oczu”
Polski Def Jam, angielski gwiazdor i dużo newsów.
Czy powstanie polskiego oddziału Def Jamu to wielkie wydarzenie? Dlaczego Ed Sheeran i gwiazdy grime’u to wcale nie takie głupie połączenie? Premier było sporo, zwłaszcza w Stanach, jest dużo zapowiedzi, Schoolboy Q grał dla 30 osób, a Maradona wielkim piłkarzem był. I to jeszcze nie wszystko.
Czytaj dalej „Rap na chacie #11: Ed Sheeran lubi grime i… ketchup”
O zamachach w Nowym Jorku rapowało wielu. Nawet u nas.
Dobrze pamiętam 11 września 2001 roku. Wtedy, będąc jeszcze uczniem drugiej klasy gimnazjum, siedziałem akurat w domu i mówili o tym w każdej telewizji. Paski informacyjne wyglądały zupełnie inaczej niż teraz, a prowadzona przez TVN24 relacja live była w tamtych czasach czymś nowatorkim w naszej szarej rzeczywistości.
Czytaj dalej „11 września 2001 w hip-hopowych numerach”
„Ja i moje magnum i tylko kotom płoną oczy”.
Patrzę w swój kalendarz i okazuje się, że 9 września działo się całkiem sporo. O The Blueprint 3 Jaya-Z wspominałem już i na fanpage’u, i na Instagramie, więc nie ma sensu się powtarzać. Co z innymi płytami?
Czytaj dalej „Tego dnia #19: 9 września, czyli Te-Tris odpala magnum”
Wracamy. Byliśmy na festiwalach i w Płocku, i w Hradec Kralove.
Wakacje się skończyły, dla wielu również urlopy. My jednak nie próżnowaliśmy i w tym czasie pracowaliśmy: ja przy Polish Hip-Hop Festival (podziękowania tu), Kuba przy Hip-Hop Kemp (moje wrażenia tutaj). Wypada więc podsumować te dwie imprezy. Jak było? Zapraszam.
Czytaj dalej „Rap na chacie #10: I po festiwalach!”
Ace Records udowadnia, że można wystawić ocenę… przed pierwszym odsłuchem.
Jakiś czas temu jak grom z jasnego nieba spadła na mnie informacja, że Bob Stanley, członek Saint Etienne, mojego ulubionego zespołu, przygotuje kolejną składankę dla Ace Records. Ta wiadomość była nie tylko dobra, ale spowodowała też, że zacząłem zastanawiać się, co na niej się znajdzie. Bo czego, m.in. po English Weather, Paris in the Spring i State of the Union – The American Dream in Crisis, będzie można się spodziewać?
Czytaj dalej „Jak raz jeszcze sprzedać to samo?”
Druh Sławek prawdę ci powie.
Ostatnio słucham tego Pete Rocka i nie mogę wyjść z podziwu. Jak za dawnych lat. Znacząco zyskało u mnie pierwsze, momentami cudowne Soul Survivor, czego niestety nie mogę napisać o następcy dzieła z 1998 roku. Wydane sześć lat później Soul Survivor 2 powoduje grymas na mojej twarzy. Może nie aż taki, jak przy tym czymś, ale strasznie dziwnie się czuję słuchając tej płyty.
Czytaj dalej „„Dwa nieprawdopodobne albumy Pete Rocka””