
Możecie mi wierzyć lub nie, ale przez ostatnie tygodnie naprawdę nie było konkretnych promocji płytowych. Jak jest teraz?
Słabo.
Czytaj dalej „Market #6: francuski mistrz za 10 zł?”
Możecie mi wierzyć lub nie, ale przez ostatnie tygodnie naprawdę nie było konkretnych promocji płytowych. Jak jest teraz?
Słabo.
Czytaj dalej „Market #6: francuski mistrz za 10 zł?”
Mała konfrontacja pokoleń na brytyjskiej scenie. Albo inaczej – w moich głośnikach, bo to chyba trochę lepiej brzmi.
Czytaj dalej „Człowiek, który urodził się za miastem”

Dobrego jazz rapu nigdy za wiele, a zwłaszcza w tak zaskakującym wykonaniu kolesia, który pozamiatał pewien „konkurs”.
Szkoda tylko, że takiej muzyki niewielu w Polsce w ogóle szuka…

Tytuł może i trochę jest przewrotny, ale przecież wystarczy tylko spojrzeć na powyższy plakat. Od razu wiadomo, że mamy spotkanie z trzema bossami: Nowickim, Korzyńskim i GADem. Ktoś kantuje, kogoś kantują.
Czytaj dalej „Kto kantuje Korzyńskiego na sample?”

Początkowo tekst miał być u mnie, ale z racji zwiększania zasięgów, przenieśliśmy go w inne miejsce. U siebie poruszam bardzo krótko temat trzech wątków, o których wspomnieć na Noisey nie mogłem. Czytaj dalej „SoFlow „Parallels””

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę z przyjemnością pisał o Grusbsonie, to prędzej bym uwierzył w regularną wyższość Tottenhamu nad Arsenalem. I co?
Mój stosunek do Grubsona najlepiej opisywała parafraza (i jednocześnie minimalna zmiana kontekstu) jednej z książek Andrzeja Stasiuka – „jego muza* to jednak strata jest”. W tym momencie warto zaznaczyć, że tylko do momentu premiery Gatunku L, największego dla mnie tegorocznego zaskoczenia w rodzimym rapie.
Czytaj dalej „Grubson „Gatunek L””
Znam milion lepszych sposobów na stratę czasu niż słuchanie nowego albumu Wu-Tang Clanu.
Czytaj dalej „Wyclef Jean „Carnival III: The Fall and Rise of a Refugee””

Dzisiaj bardzo konkretne, ale trochę trzeba się postarać. ASAP Ferg za 13 zeta wcale nie jest najciekawszą rzeczą do zdobycia.
Trochę szkoda, że promocja 11 kompaktów za 99 zł w Hemp Szopie jest już nieaktualna, chyba że to chwilowy brak towaru w magazynie. Deal, a dla kumatych bardziej „diil”, naprawdę konkretny, bo nawet nie do końca lubiąc wszystkich wykonawców, to i tak bardzo opłaca(ło) się to kupić. Sprawdzajcie na bieżąco, może promo powróci?
Czytaj dalej „Market #5: ASAP Ferg za 13 zł plus inny dobry diil”
Stwierdziłem, że za bardzo nie chce jechać po Dark Days + Canapés, więc postanowiłem zrobić swoją topkę jego numerów. Czytaj dalej „goodtop #3: Ghostpoet (jest też trochę o nowej płycie, ale nie za dużo)”

Dzisiaj wielki dzień i to nie tylko na stopie prywatnej. Według pewnego magazynu, dzisiaj obchodzimy wielki dzień w historii hip-hopu. Na pewno? Osobiście się z tym nie zgadzam, ale ktoś wpadł na dobry pomysł i po prostu go zrealizował. W ten oto sposób narodził się klasyk. Czytaj dalej „Wielki dzień w historii hip-hopu”