Polish Hip-Hop Festival – Zarzeczny by tu oszalał

Czy wiecie, co Polish Hip-Hop Festival ma wspólnego z Pawłem Zarzecznym?

Parafrazując tytuł jego książki – zawsze byli najlepsi. Przynajmniej w wydaniu krajowym, bo konkurencję wciągają niczym Kozak kreski w najlepszych latach RRX.

Czytaj dalej „Polish Hip-Hop Festival – Zarzeczny by tu oszalał”

Podsumowanie 2017: a na cholerę tyle tych części?!

Tym razem podsumowanie 2017 roku zamknę w jednym wpisie. Czytaj dalej „Podsumowanie 2017: a na cholerę tyle tych części?!”

The Blu Mantic & HAARPAGANS „Rune(s)”

Dobrego jazz rapu nigdy za wiele, a zwłaszcza w tak zaskakującym wykonaniu kolesia, który pozamiatał pewien „konkurs”.

Szkoda tylko, że takiej muzyki niewielu w Polsce w ogóle szuka…

Czytaj dalej „The Blu Mantic & HAARPAGANS „Rune(s)””

Kto kantuje Korzyńskiego na sample?

Tytuł może i trochę jest przewrotny, ale przecież wystarczy tylko spojrzeć na powyższy plakat. Od razu wiadomo, że mamy spotkanie z trzema bossami: Nowickim, Korzyńskim i GADem. Ktoś kantuje, kogoś kantują.
Czytaj dalej „Kto kantuje Korzyńskiego na sample?”

Grubson „Gatunek L”

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę z przyjemnością pisał o Grusbsonie, to prędzej bym uwierzył w regularną wyższość Tottenhamu nad Arsenalem. I co?

Mój stosunek do Grubsona najlepiej opisywała parafraza (i jednocześnie minimalna zmiana kontekstu) jednej z książek Andrzeja Stasiuka – „jego muza* to jednak strata jest”. W tym momencie warto zaznaczyć, że tylko do momentu premiery Gatunku L, największego dla mnie tegorocznego zaskoczenia w rodzimym rapie.

Czytaj dalej „Grubson „Gatunek L””