Rasmentalism „Wyszli Coś Zjeść”

rasmentalism wyszli coś zjeść

Postanowiłem się wybrać na dobre tradycyjne amerykańskie żarcie. Hamburgery. He, he. Foodtruck taki, który swoim wyglądem przypomina najfajniejsze wozy w Nowym Jorku, Chicago i Atlancie. Zachodnie wybrzeże póki co odpuszczam. Aha, pomijam też jakość kuchni braci zza oceanu.

Czytaj dalej „Rasmentalism „Wyszli Coś Zjeść””

De La Soul „The Grind Date”

de la soul grind date

Powróciłem sobie na szybko do dziadków i była to bardzo rozsądna decyzja. Może to i dobrze, że biorą się za robotę znowu.

Nie wiem, może kiedyś napiszę jakiś dłuższy tekst o moich ulubionych dyskografiach w amerykańskich hip-hopie, bo to mogłaby być dość duża, ciekawa i zaskakująca dla niektórych rzecz (kto poprawnie wytypuje pierwszą piątkę ma roczny zapas Johnny Walkera). Jednego można być pewnym – z całą pewnością gdzieś w czołówce byłaby płytoteka, którą zaserwowali Pos, Dave i Maseo. I odwieczny problem – który ich album jest moim ulubionym?

Czytaj dalej „De La Soul „The Grind Date””

Graf Cratedigger „Journey / Evolution”

graf journey evolution

Człowiek o jednej z najlepszych ksywek w polskim hip-hopie robi za najlepszą aktualizację do Automapy, która pokazuje najkorzystniejsze skróty pomiędzy Dzierżoniowem a Nowym Jorkiem, Detroit i Los Angeles. Tak, nie ma się co śmiać.

Czytaj dalej „Graf Cratedigger „Journey / Evolution””

Kendrick Lamar „To Pimp a Butterfly”

kendrick lamar to pimp a butterfly

Nie każdy jest gwiazdą, ale na samym początku płyty tajemniczy głos mówi, że każdy czarnoskóry nią jest. No nie wiem, bo w takim razie kim jest gospodarz? Arcy czy upadłą? W jego przypadku bycie „tylko” gwiazdą mija się z celem.

Czytaj dalej „Kendrick Lamar „To Pimp a Butterfly””

Polistyren Ekspandowy „EP”

polistyren

Niestety, ale ilość informacji na temat projektu nazwanego Polistyren Ekspandowy jest w internecie znikoma. W zasadzie to nie ma ich w ogóle, a szkoda, bo naprawdę jest czego słuchać przez kilkadziesiąt minut.

Mówienie, że Pat Patent jest jednym z najbardziej zmarnowanych producentów na polskiej scenie jest trochę nietaktem. Fakt, nie zaliczył nadzwyczaj dużo produkcji, ale ich poziom był wystarczający, żeby wyskoczyć ponad średnią krajową i zapisać się w historii jako ten, który w swoim czasie był unikatem ze świetnym warsztatem i „obeznaniem” z podziemnymi produkcjami z USA.

Czytaj dalej „Polistyren Ekspandowy „EP””

Lupe Fiasco „Tetsuo & Youth”

lupe fiasco tetsuo

Food & Liquor w 2006 dał mi niezłego kopa, momentami opadała mi szczęka (do tej pory ciary przy „The Cool”, które dominuje absolutnie i ukazuje doskonałą chemię pomiędzy raperem a producentem – Kanye Westem). Album, którego słuchałem w maksymalnym skupieniu, i mimo że po latach nie uważam tego za wielkie dzieło, nawet do niego nie wracam, to jednak jakiś tam szacunek u mnie ma. Podobnie jak następca – The Cool. A tutaj?

Czytaj dalej „Lupe Fiasco „Tetsuo & Youth””