
Ci wszyscy weterani potrafią robić zajebiste psikusy. Tym miernotom ze Slum Village nadzwyczaj często się to udaje. Czytaj dalej „Slum Village „YES!””

Ci wszyscy weterani potrafią robić zajebiste psikusy. Tym miernotom ze Slum Village nadzwyczaj często się to udaje. Czytaj dalej „Slum Village „YES!””

Są polskie recenzje, które dają sporo do myślenia i interpretacji. Nie inaczej jest z Ghostpoetem. Czytaj dalej „Ghostpoet „Shedding Skin””

Jedna z najbardziej problematycznych polskich płyt dla rodzimego światka rapowych słuchaczy. Zgadnij kto ma większy problem: Milion czy słuchacze? Czytaj dalej „MilionBeats „Le Rap Francais Vu De La Pologne””

Jeżeli ktoś jakiś czas temu by mi powiedział, że na blogu będę zajmował się Wodeckim, i niekoniecznie jego fryzurą, bym mu tylko… przytaknął.
Czytaj dalej „Zbigniew Wodecki / Mitch & Mitch „1976: A Space Odyssey””
Był zwykły lekki wiosenny dzień, razem z kimś tam siadam w cień. Mówię bejbe weź płytę zmień. Zajarana do mnie się szczerzy, nie uwierzysz czytelniku. Czuję jej ciało mokre, a ta bejbe mówi, że ma…? Czytaj dalej „Oddisee „The Good Fight””
Nie wiem, ale chyba za dużo ostatnimi czasy u mnie polskiego rapu. Albo mi się przejadł, albo go nie rozumiem, albo już sam nie wiem co. Na szczęście od kilku dni oficjalnie jest już dostępny Oddisee, który… dzisiaj ma tak naprawdę swoją premierę. Mam co słuchać. Czytaj dalej „Kecaj x Mysta „F.H.H.””

Byłbym kłamcą, gdybym napisał, że nie czekałem na ten projekt. Ale byłbym jeszcze większym kłamcą, gdybym napisał, że jest to zła płyta. Czytaj dalej „Gang Albanii „Królowie Życia””

Miało być dzisiaj o Gangu Albanii, ewentualnie o pewnym ciekawym projekcie house’owym, ale jeszcze nie ochłonąłem. Ani po jednym, ani po drugim. Wybór padł na Będzie Dobrze Eskaubeia i kwartetu Tomka Nowaka. Chyba nie jest to dziełem przypadku, skoro dzisiaj obchodzimy międzynarodowy dzień jazzu, co?
Czytaj dalej „Eskaubei & Tomek Nowak Quartet „Będzie Dobrze””

Właśnie sobie przypomniałem o jednej z najważniejszych płyt 2010 roku w niezależnym hip-hopie. Kto wie czy TSOL Shada nie było także tą najlepszą wtedy w ogóle? A rocznik był to mocarny przecież.
Oczywiście teraz tak mówię z perspektywy czasu, bo w zestawieniu, które przygotowałem wtedy z kilkoma zacnymi osobami (Andrzejem Całą, Mateuszem Natalim z Popkillera, Łukaszem Halickim z Porcysa, Sieaha z Rap Bzdur, Krzysztofem Grabowskim aka Grabiszczym, Mateuszem Kołodziejem z Axun Arts, Michałem „sZuLca” Markowiczem, który bawi się w radiu, Maciejem Chojnackim z SoulBowl oraz nie robiących już nic lub niewiele w dziennikarstwie lub blogosferze Piotrem „Oksem” Oksińskim i Kamilem „Proksem” Tarczyńskim) opisywane krótko dzisiaj TSOL zajęło dopiero 11 miejsce na 50. Wszystko se sprawdzicie tutaj, no ale przejdźmy do konkretów.
Czytaj dalej „Shad „TSOL””
Postanowiłem się wybrać na dobre tradycyjne amerykańskie żarcie. Hamburgery. He, he. Foodtruck taki, który swoim wyglądem przypomina najfajniejsze wozy w Nowym Jorku, Chicago i Atlancie. Zachodnie wybrzeże póki co odpuszczam. Aha, pomijam też jakość kuchni braci zza oceanu.