Okładka okładce nierówna. Mixy też

dj p wrektime

Niejednokrotnie o tym wspominałem, ale współczesnego boom bapu nie słucham praktycznie wcale. Powód jest prosty: wolę wracać do tych, którzy byli inspiracją dla tych, którzy obecnie tworzą. Dziwne podejście? Kilka wyjątków w roku zawsze się znajdzie, ale nie spodziewałem się, że praktycznie na samym początku nowego trafią do mnie takie rzeczy…
Czytaj dalej „Okładka okładce nierówna. Mixy też”

Lewe L4

elquatro main

Są miesiące, w których dostaję kilkanaście zapytań o patronaty, podobnie jak maili z prośbą o luźne sprawdzenie czegokolwiek. Więcej jak połowa nie nadaje się do niczego, ale zawsze staram się grzecznie to tłumaczyć autorom, bo trochę głupio nic nie odpisać. Kto wie czy własnie przez takie zachowania nie bierze się to, że… niektórzy boją się w ogóle do mnie napisać.

Czytaj dalej „Lewe L4”

Przed Falami: The College Dropout

dropout bear

Wieczór. Siedzę i analizuję ostatni transferowy dzień, który był w zasadzie nudny. Nie działo się nic ciekawego, a Guardiola w City to tak naprawdę nic, co mnie nadzwyczaj mocno rusza. Logiczne, że jak nie futbol, to zostaje jeszcze muzyka, a tutaj to się działo. Przynajmniej u mnie. Czytaj dalej „Przed Falami: The College Dropout”

Rarytas czy brakujące ogniwo?

atcqsky

Nie wiem jak podchodzicie do sprawy, ale dla mnie dyskografia danego artysty na mojej półce z płytami o wiele lepiej się prezentuje w momencie, kiedy posiadam jego krążki z remixami lub tzw. rarytasami. Nie zdarza się to zbyt często w dzisiejszych czasach (o Polsce nie mówię już z litości), ale kiedyś było to bardzo często praktykowane. Czytaj dalej „Rarytas czy brakujące ogniwo?”

Afryka. Matka ziemia

blitz the ambassador

Pamiętacie jak w jednym z najlepszych openerów w historii rapu, czyli „Excursions” z The Low End Theory, Q-Tip rapował „All the way to Africa aka The Motherland / Stick out the left, then I’ll ask for the other hand / That’s the right hand, Black Man / Only if you are noted as my man”? Czytaj dalej „Afryka. Matka ziemia”

Ruski hip-hop, czyli stare abstrakcje pełną gębą

dj vadim dubcatcher 2

Trochę dziwnie jest z tym rapem. Ciężko stwierdzić czy występuje w nim coś takiego jak sezon ogórkowy. Jeśli tak, to teraz jest on w pełni, bo na dobrą sprawę niewiele się teraz dzieje. Czyjeś pajacowanie mnie niewiele obchodzi, bo goodkid to nie „Życie Na Gorąco”, copiątkowe single Westa też nie za bardzo, więc wolałem skupić się na tych mniej oczywistych rzeczach. Czytaj dalej „Ruski hip-hop, czyli stare abstrakcje pełną gębą”

Elektroakustyczne sesje każdego z każdym

electro acoustic beat sessions

Podsumowania już skończone, więc mogę się wziąć za normalną robotę. Akurat tak się trafiło, że dzisiaj będzie o „semipolskim hip-hopie”, jak i małym dissie na kolegów z branży. Najważniejszym jednak jest to, że nie wolno pomijać tego typu inicjatyw.
Czytaj dalej „Elektroakustyczne sesje każdego z każdym”