
Chyba już najwyższa pora na rozpoczęcie mojego podsumowania roku. To co? Zaczynać czy wziąć jeszcze łyka dobrego alkoholu?
Czytaj dalej „Podsumowanie roku 2015. 100-51”

Chyba już najwyższa pora na rozpoczęcie mojego podsumowania roku. To co? Zaczynać czy wziąć jeszcze łyka dobrego alkoholu?
Czytaj dalej „Podsumowanie roku 2015. 100-51”

Dzisiaj znowu krótko i znowu tylko dla specjalnej grupy docelowej, że tak to ujmę. Trochę szkoda, że właśnie takie materiały jak Pseudo Intellectuals EP przechodzą kompletnie bez echa, ale może to i dobrze, że trafiają tylko do tych, którzy tego chcą, a i przecież dobrze raz na jakiś czas znaleźć się w elicie. Szkoda tylko, że najczęściej bywa to też kosztem tych, którzy również chcieliby nosić takie miano. Czytaj dalej „Pseudointelektualiści”

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy, chociaż w przypadku Tribulations and Life of nie można w moim przypadku mówić o tym mówić. Tutaj trzeba wspomnieć o intuicji, a bardziej może nawet o zdrowym rozsądku. Co się tutaj dzieje czasami to nawet ja nie… Czytaj dalej „Kotom płoną oczy. W nocy”

Okładka może być trochę niejednoznaczna, bo tak naprawdę z czym my na Blunted Album będziemy obcować? Bardziej ze słoneczną i zadymioną Kalifornią czy może z powoli upadającym Detroit cały czas tęskniącym za J Dillą? Takie proste pytanie, a odpowiedź paradoksalnie bardzo trudna.
Zostawiając ten dylemat na później – warto jednak zacząć od jednej z kluczowych rzeczy. Weźcie pod uwagę, że ktokolwiek by nie robił zestawienia najlepszych polskich producentów to trochę głupio by poczynił, gdyby pominął Metro. Hecą jest jednak to, że wcale nie jest wykluczone, że kolo z Brzegu by się do takiej listy… najzwyczajniej w świecie nie załapał.
Czytaj dalej „Metro „Blunted Album””
Dotarły dzisiaj w końcu do mnie długo oczekiwane paczki z płytami, w tym kilka, na które bardzo mocno sobie ostrzyłem zęby. Jak się, kurwa, okazało – niepotrzebnie. Czytaj dalej „Średniej jakości winylowe nocne podróże”

Idea przeprowadzania rozmów na goodkidzie chodziła za mną od jakiegoś czasu, ale chciałem żeby ten pierwszy raz był wyjątkowy. W końcu projekt doszedł do skutku i oto przed wami moja rozmowa z być może najlepszym aktualnie polskim producentem. Metro, wcale nie pierwszy z brzegu, ale prawdopodobnie pierwszy w ogóle.
Trochę się trzeba było pomęczyć, ale warto było. Nie dość, że Metro okazał się zajebistym rozmówcą to na dodatek od kilku dni zasłuchuje się w jego najnowsze dzieło, które tak mocno namieszało na moich wstępnych końcoworocznych listach, że… A nawet wam nie będę teraz opowiadał, bo na dniach recenzja tego podwójnego wosku, a tymczasem sprawdźcie co ma do powiedzenia ten wyjątkowy na naszym podwórku beatmaker. Bon apetit.
Czytaj dalej „Metro: Jesteśmy nienormalni i robimy to z pasją”
Jedna z bardziej przyjemnych tegorocznych niespodzianek. Niestety – zarazem jedna z najtrudniejszych i wcale nie pod względem jej interpretacji, ale możliwości pokonania innych problemów.
Czytaj dalej „Samolotowy jazz”
Można pomyśleć, że za dużo ostatnio tu się pojawia wpisów o mixach. Przecież Fonoteka i te sprawy. Dzisiaj jest jednak okazja, bo był to pewien październikowy dzień roku 2006. Czytaj dalej „DJ Taśmowo-winylowa relaksacja”

Zaparzyłem se zieloną herbatę, usiadłem niewygodnie przed komputerem, wypakowałem otrzymanego .rara i na jakieś pół godziny odpłynąłem. Zacząłem lewitować sam nawet nie wiem gdzie, a już na pewno nie w czasoprzestrzeni jaką wszyscy znamy. Wiedzcie, że lubię jak mi się robi dobrze.
Czytaj dalej „Graf Cratedigger „Fonoteka Archives (Music and Recordings from years 2011-2015)””
Ci, co śledzą moje goodkidowe social media widzieli na FB mój kalendarz, w którym to zawieram kilka ważnych rapowych tematów i nie tylko. Tak se patrzę na to co „dzisiaj, ale kiedyś” się tam działo i jednak stwierdzam, że było mocno. Prawie tak, jak wspólne uderzenie Drejka i Przyszłości. Czytaj dalej „Stanty, blanty, ucieczki niewolników i hip hop”