Trials X „Indianin” / „S.M.R.C.”

fot. Rafał Kołecki

Historia, która teraz mało kogo interesuje. Nie oznacza to, że można zignorować J. Tigera i Platoona. Wręcz przeciwnie.

Być może niedługo wejdę w taką niszę, że będę wrzucał tu kawałki, które powoli zbliżają się do 100 wyświetleń an YouTube. Ale zanim do tego dojdzie, to chcę pokazać nowe-stare dzieła Trials X, którymi są „S.M.R.C.” i „Indianin”. Pierwszy z klasycznego debiutu Prawda – cel – przesłanie, drugi z pokazanego jakiś czas temu Experymentu.

O debiucie w sumie trochę wiadomo, zwłaszcza o singlu „Czujee się lepiey”, natomiast o Experymencie, chałupniczej demówce z 1998 roku, która została nagrana na czterośladowym magnetofonie, już za wiele informacji nie ma. Skład pod koniec lat 90. nie prowadził już aktywnej działalności. Była to bardziej zajawka, demo dla labeli i próba wejścia J. Tigera i Platoona, autora podkładów, do studia w celu profesjonalnego nagrania materiału i wydania płyty. Duży, niezrealizowany szkic, w którym swoje palce maczali też Numer Raz i Mikuzz, ostatecznie ujrzał światło dzienne dopiero niecałe dwa lata temu, a sam temat pojawienia się tego materiału w internecie został w zasadzie przemilczany. Szkoda, bo warto go odnotować, ale z drugiej strony sam nic nie pisałem w tym temacie, więc też jestem temu winien.

O Experymencie przypominam jednak z okazji opublikowanych teraz dwóch klipów do starych numerów. Nie wiem, czy czujee sie po nich lepiey, ale lepiej mi z tym, że mogę komuś pokazać kawałek zapomnianej już historii polskiego hip-hopu. I to niezależnie od poziomu samych kompozycji, które w 2021 roku trzeba traktować z dystansem, dlatego tym razem bez gwiazdek. Po prostu sprawdźcie, bo na scenie miejsce jest nie tylko dla świeżej krwi czy świty modlącej się do najntisowego ołtarzyka, ale i weteranów, którzy niewielkimi ruchami przypominają, że kiedyś też tworzyli tę kulturę.

Autor: Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.