
Poszukiwanie na siłę analogii między Noelem a Manchesterem City nie ma sensu, bo widać je jak na dłoni. Trywialne? Takie miało być. Jak całe Chasing Yesterday.
Czytaj dalej „Noel Gallagher’s High Flying Birds „Chasing Yesterday””

Poszukiwanie na siłę analogii między Noelem a Manchesterem City nie ma sensu, bo widać je jak na dłoni. Trywialne? Takie miało być. Jak całe Chasing Yesterday.
Czytaj dalej „Noel Gallagher’s High Flying Birds „Chasing Yesterday””

2004 to dobry rok był.
1. Bardzo dobre Euro 2004 z niezapomnianymi strojami Nike’a z numerem w kółeczku.
Czytaj dalej „The Roots „The Tipping Point””
Wikipedia mówi coś takiego: „Onyks – minerał, odmiana chalcedonu o równoległym ułożeniu warstw, na przemian białej i czarnej”. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile w tym jednym zdaniu jest zawartych informacji o Dope D.O.D.

Z tymi mikstejpami to jednak jest ciężka sprawa. Bo jak mam traktować materiał, który będzie prawdopodobnie lepszy od większości LP w 2015 roku?
Definitywnie ostatnia część moich podsumowań z zeszłego roku. Suplement suplementu, a w zasadzie to, co się działo w stolicy Wielkopolski.
Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: p-ń”
„ŚLG to dla nas trzy litery święte” – taką parafrazę pewnego poznańskiego klasyka można często spotkać na chyba najpoczytniejszym polskim forum. Czy aby na pewno? Pewien felieton wywołał burzę. Pytanie zasadnicze: czy słusznie? Czytaj dalej „PoŚLGnąłem się”

Zanim wszystkim w końcu powiem, dlaczego na starość mi się pozmieniało i wolę dobry rap z Kalifornii jak ten ze wschodniego wybrzeża, to warto sobie przypomnieć jedną z nielicznych solowych spuścizn po klasycznym The Pharcyde.
Ostatnio nie mając czego słuchać postanowiłem sięgnąć z półki losowy album i padło akurat na Liberation Tre Hardsona, znanego również jako SlimKid3. Nie wiem ile czasu tego nie słuchałem, ale kilka lat z całą pewnością i kto wie czy nie było to ostatnio przed 2010 rokiem… Dawno temu, nie?
Czytaj dalej „Tre Hardson „Liberation””
Nie no. Mamy początek roku, a już młodzież w okresie gimnazjalno-wczesnolicealnym prorokuje, że mamy płytę roku. A nawet nie prorokuje, tylko ona to wie. Pytanie: po co taka „młodzież” tego słucha?

Najbardziej przereklamowany polski album w historii. Nienawidzę. Gardzę. Śmieje się. $$$*.
Kupiłem chwilę po tym, jak ukazał się kompakt. Kilka lat potem sprzedałem go za duże pieniądze. Bardzo duże pieniądze jak na polski rap album. Nie był mi potrzebny. Wiecie dlaczego? Bo mam od bardzo dawna to:
Czytaj dalej „Dinal „W Strefie Jarania i w Strefie Rymowania””
Miejska alienacja to jednak coś pięknego. A jeszcze najlepiej siedzieć gdzieś głęboko w podziemiu, żeby nikt o tobie się nie dowiedział. Co za ludzie…