Dzień sucharów

Koniec żartów
Koniec żartów

W końcu. Ochłonąłem. Jakoś dałem radę. Nie wiem jak, ale dałem.

Prima aprilis. Podobno jest to dzień żartów, a w zasadzie „żartów”. Idea może i nawet zacna, tyle tylko że w tym roku nie spotkałem ani jednego joke’a, po którym bym się uśmiechnął pod nosem. Zero. Podobnie jak rok wcześniej i dwa lata temu. Szczerze powiedziawszy nie przypominam sobie jakiegoś mocarnego żartu, który by to ujrzał światło dzienne 1 kwietnia. Kilkadziesiąt lat temu moje myślenie byłoby zapewne zupełnie inne.

Nie te czasy. Teraz ludzie nie dadzą się nabrać na informacje o tym, że jakaś wyspa płynie w stronę jakieś kraju. W erze kolorowych telewizorów (w ogóle jak to trywialne i dziwnie teraz brzmi – „era kolorowych telewizorów”) nikt nie założy pończochy na odbiornik tylko po to, żeby obraz nabrał więcej jak dwóch barw. Nikt nie da się nabrać na rzeczy, które wychodzą poza racjonalne myślenie. Nikt. No ale jest przecież jakiś błąd statystyczny.

Takie absurdy były dawno temu ciekawe. Wymyśl sobie najgłupszą możliwą rzecz, puść to dalej w mediach i się śmiej. Nawet mi się to podoba i kontemplując teraz czy chciałbym być aż tak nabieranym na tego typu „żarty”, odpowiem że „tak”. Chciałbym. Tego typu akcje wniosły by trochę więcej kolorytu do życia.

W dobie absolutnej dominacji internetu nad innymi mediami takie rzeczy już nie przejdą. O czym poczytałem wczoraj? O tym, że w Płocku testowane są piętrowe autobusy. Pojawiło się nawet jego zdjęcie, które możecie zobaczyć w tym artykule, ale jak celnie zauważyła jedna z czytelniczek, fotomontaż został tak nieudolnie zrobiony, że ten sam obraz odbija się w obydwu przednich szybach… Można również poczytać o powrocie kultowej Nokii 3310, oczywiście odpowiednio przystosowanej do obecnych czasów. Co mamy? Windowsa, ekran dotykowy i aparat. Spider’s Web, mój ulubiony polski blog technologiczny, średnio się spisał. Więcej poczytacie tutaj.

Powrót 3310...
Powrót 3310…

Inne ciekawostki? Kilku znajomych stwierdziło, że zamykają swoje blogi, bo nie mają czasu. Ktoś powiedział, że Rosja wycofuje wojska spod granicy z Ukrainą. Nowy serial o Wiedźminie będzie produkowany przez HBO i zagrają w nim gwiazdy polskie i amerykańskie. Nie, nie, nie. Ja tego nie kupuję. Nie wiem czemu miałoby to w ogóle służyć, ale jeśli zamiar był taki, żeby mnie, jako czytelnika, w coś wkręcić lub rozśmieszyć to niestety w tym roku ponownie się to nikomu nie udało.

Czy ktoś był blisko? Nie. Przyznam szczerze, że dłużej się zatrzymałem przy tekstach ze Spider’s Web oraz Northima, który sprawił, że nawet się raz uśmiechnąłem Kismajes. Tutaj, utwór numer 7. Przy standupie serio bym się pośmiał zapewne z całości, Piotrze 🙂 Reszta kompletnie nie przypadła mi do gustu, a czasami nawet zażenowała.

Pytanie nasuwa się same: czy to są jeszcze żarty czy już suchary pokroju tych, opowiadanych przez Karola Strasburgera? Coś pomiędzy. Nie jest to śmieszne, ale z drugiej strony nie jest aż tak żałosne, jak kawały opowiadane przez prowadzącego Familiady (chociaż trzeba przyznać, że czasami uda mu się coś bardzo celnie spuentować). Nie ma też nic przeciwko publikowaniu różnych prześmiewczych tekstów. Chciałbym tylko jednego. Żeby trzymały one odpowiedni poziom. Średnie publikacje mnie nie interesują. Nie zostaną one w mojej pamięci.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź