Kemp 2017 #2: pokłony, podziwy i pociąganie za spusty w rytm żywego grania

Ja wiem, że jest jest już po godzinie 21, w dodatku w piątek, ale i tak wydaje mi się, że jest to bardzo dobry moment na dzisiejszy wpis. Mógłby się on pojawić nawet w środku nocy - dalej będzie zajebiście. Nie znajdziecie tu słowa o kilku osobnikach, ale ci, o których...

Kiedy to dwóch ojców spotyka się w jednym miejscu…

Record Store Day to nie tylko kupowanie płyt, ale również imprezy z tym związane. W ten weekend odbywają się dwie, na które naprawdę warto zwrócić uwagę. Na pierwszej na jednej scenie zagrają kolesie, którzy razem mają 165 lat, ale spokojnie dadzą sobie radę bez balkoników. Na drugiej spotkają się autor...

Tego dnia #10: 20 kwietnia

Północna Karolina miała fajną grupę rapową, aczkolwiek maksymalnie nudną. Detroit miał kolesia, który swój sampler nazywał dziwką i otwarcie mówił, że jest jego alfonsem. Londyn miał dwóch zajebistych raperów, którzy w młodym wieku wyjechali do USA i stali się legendami. O jednym z tej dwójki dzisiaj. Zdjęcie dużo mówi, nie?...

5 powodów, dla których musisz dać kasę Tubasom

Dobra, krótki i szybki temat. Potrzebna jest pomoc w zbiórce dla fajnego zespołu, który potrafi grać tak, jak mało kto w Polsce. Na upartego można napisać nawet, że nikt tak nie gra. Bez waszej pomocy Tubas Składowski może nie wydać płyty, a trochę szkoda by było, co nie? Crowdfunding jednak...

Colours #1: wszystkie kolory Ostravy

Podobno cały ten Colours to najpiękniejszy festiwal w Europie. Zaraz, zaraz, naprawdę aż tyle Czeszek tam chodzi? Jak się zbiorę w sobie to dowiem się tego za 98 dni. Jak policzyłem ile dokładnie pozostało czasu? Bardzo prosto. Dwa dni temu dostałem informację, że do festiwalu pozostało równe 100 dni. I...

Kemp 2017 #1: introdukcja i pierwsi artyści

Okej, przyszedł kwiecień, więc zaczynam rozkminiac czy warto jechać na dwa czeskie festiwale. Na jednym z nich będę na pewno, co do drugiego to się jeszcze zastanawiam, ale coraz bardziej przekonuje mnie do siebie (ach, ten Jamiroquai). Zacznijmy jednak od tegorocznego pewniaka, którym jest Hip Hop Kemp. Zeszłoroczne doświadczenia wręcz...

Tego dnia #9: 31 marca

Jak myślicie? Czy to przypadek, że już drugi raz z rzędu robię okolicznościowy wpis? Zapewniam, że tak, bo początkowo dzisiejszą datę traktowałem po macoszemu, ale... Wystarczy, że zobaczyłem w kalendarzu jedną pozycję. Musiałem o niej wspomnieć. Zacznijmy jednak od tych "gorszych" rzeczy, bo jestem jedną z nielicznych osób na świecie, które...

Tego dnia #8: 30 marca

Z tych wszystkich dat, które raz na jakiś czas wspominam na blogu i fanpejdżu, ta wydaje się być jedną z najważniejszych. Gdyby nie to, co wydarzyło się równe 20 lat temu, to nie wiadomo jak wyglądałby polski hip-hop. Piszę to z pełną odpowiedzialnością. Mogę przyznać na wstępie - nie mam...

Najlepszy koncert, na którym nie byłem

Ostatnio często zdarza mi się chodzić piątkowymi popołudniami do warszawskich sklepów płytowych. Po raz kolejny łudziłem się, że wyjdę tylko z tym, co miałem zaplanowane do kupienia. Nie udało się, bo następnego dnia odbył się najlepszy koncert, na którym nie byłem. Do ostatniej chwili zastanawiałem się czy iść w sobotę...

Tego dnia #7: 23 marca

Zacznę oczywiście od krótkiej i nikogo nie obchodzącej rozkminy, która znajdzie się w drugim akapicie tego tekstu. Niemniej nie radzę jej pomijać, bo być może obrazuje pewne zmiany równie dobrze, co pewien z dzisiejszych jubilatów. Pamiętam jak kilka lat temu, jeszcze w czasach technikum, moimi pierwszymi czynnościami każdego ranka były...