Ostatnie dni spędzam w towarzystwie polskiego hip-hopu. Ten zza wielkiej wody i reszta gatunków zeszły na dalszy plan. Sorry, taki mamy klimat. Czytaj dalej „Fachowe demo”
Legendarny Afrojax „Przecież Ostrzegałem”
Miałem wątpliwy zaszczyt rozmawiać z Gun Wo. Korespondowaliśmy od kilku tygodni i efektem tego jest to, co poniżej :/ Czytaj dalej „Legendarny Afrojax „Przecież Ostrzegałem””
Boogie down. Stuck in (E)motions – recenzja
Mocno nastawiłem się na ten projekt Krime’a i Plash One’a, ale była to też rzecz, do której podchodziłem z małymi obawami. Dance or die, co wybrać z dwojga… złego? Czytaj dalej „Boogie down. Stuck in (E)motions – recenzja”
Bracia grubego funku
Czas na perełki znajdzie się zawsze. O dziwo – znowu z Polski. Czytaj dalej „Bracia grubego funku”
2 lipca
2 lipca. Piekielnie mocny dzień w historii hip-hopu. Tego dnia, aczkolwiek w różnych latach, ukazały się co najmniej 4 płyty, które zapisały się w historii gatunku. Czytaj dalej „2 lipca”
Młode wilcy
„Nie jestem najmądrzejszy, choć swoje mi wpojono”. Dlatego nie jestem w stanie zrozumieć kilku rzeczy w tym jakże specyficznym środowisku. Czytaj dalej „Młode wilcy”
Sarcast „Syn Słońca”

Styczeń. Czas podsumowań minionego roku, wyjazd do Poznania, cudowny mecz Tottenhamu z Chelsea, powracający co i rusz Far Cry 4. Gdzieś w gąszczu obowiązków i przyjemności dostaje maila z treścią, która jasno sugeruje, że warto sprawdzić jeden singiel. Aha. Czytaj dalej „Sarcast „Syn Słońca””
Pete Rock „PeteStrumentals 2”

„Wczoraj gdy słuchałeś tego pierwszy raz, sorry, powiedz jak ty mogłeś wszystko tak spierdolić? Zmarnować tak, powiedz jak mogłeś to tak spieprzyć?”. Drogie Mello, mocny czy chybiony strzał ten Pete Rock? Czytaj dalej „Pete Rock „PeteStrumentals 2””
Mniejsi = gorsi?
W podsumowaniu u Yurkoskyego pomijałem płyty m.in. Trzeciego Wymiaru. Po pierwsze to nie dla mnie, a po drugie nie interesuje mnie. Skupiałem się na innych, stąd mówiłem o rzeczach, o których nie mówi niestety prawie nikt. Czytaj dalej „Mniejsi = gorsi?”
Slum Village „YES!”

Ci wszyscy weterani potrafią robić zajebiste psikusy. Tym miernotom ze Slum Village nadzwyczaj często się to udaje. Czytaj dalej „Slum Village „YES!””







