Jedna z bardziej przyjemnych tegorocznych niespodzianek. Niestety – zarazem jedna z najtrudniejszych i wcale nie pod względem jej interpretacji, ale możliwości pokonania innych problemów.
Czytaj dalej „Samolotowy jazz”
Jedna z bardziej przyjemnych tegorocznych niespodzianek. Niestety – zarazem jedna z najtrudniejszych i wcale nie pod względem jej interpretacji, ale możliwości pokonania innych problemów.
Czytaj dalej „Samolotowy jazz”
Można pomyśleć, że za dużo ostatnio tu się pojawia wpisów o mixach. Przecież Fonoteka i te sprawy. Dzisiaj jest jednak okazja, bo był to pewien październikowy dzień roku 2006. Czytaj dalej „DJ Taśmowo-winylowa relaksacja”
Na początku [1] poczęstowałem ją cytronetą. Wiecie co to jest? Cześć pewno kojarzy, reszta niech sobie wyszuka w jedynej słusznej wyszukiwarce i encyklopedii wiedzy, jaką jest ciocia Wikipedia. Potem złapałem ją za rękę, wziąłem na parkiet i się zaczęło. Dała mi się pocałować w policzek (wrodzona skromność nie pozwala mi mówić co było potem). Ktoś nas uwiecznił ponadczasowym Zenitem 3M. A ja taki nieuczesany… Czytaj dalej „Fonetyczna Estrada #6: Gdzie się podziały tamte prywatki?”
Myśleliście, że w rodzimym hip-hopie może coś pozytywnie zaskoczyć? Okazuje się, że jak najbardziej i wcale nie mam na myśli odejścia od notorycznego wydawania szmiry przez niektóre labele ani jakiegoś tam debiutanta notującego wejście z buta. Into the Wild jest zajebiste, ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że jest to jeden z elementów składowych pewnego projektu. Czytaj dalej „Wojtek podróżnik”
Wróciłem z pracy. Dzień jak co dzień, nie to żebym narzekał, bo i na co? Oczywiście chwalił się niczym nie będę z dwóch prostych powodów: jeśli miałbym czym to stado hien by się zaraz rzuciło i by mi życzyło najgorszego (co i tak by spowodowało wzruszenie ramion), ale poważniejszy jest ten drugi. Trzy wyrazy. „Jeśli miałbym czym”. Czytaj dalej „Mikrowielkiklimat”
Dzisiaj odcinek jest wyjątkowy z co najmniej dwóch powodów. Pierwszym będzie to, że dzisiaj kompletnie nie będę pisał o remixach trzeciej części, ale radzę nie pomyśleć sobie, że nie ma po prostu o czym. Drugim będzie to, że wkroczyliśmy wreszcie na pewien pułap, z którego później już… A tam, cicho być. Czytaj dalej „Fonetyczna Estrada #5: Wiesiek jako lider Turbozespołu”

Zaparzyłem se zieloną herbatę, usiadłem niewygodnie przed komputerem, wypakowałem otrzymanego .rara i na jakieś pół godziny odpłynąłem. Zacząłem lewitować sam nawet nie wiem gdzie, a już na pewno nie w czasoprzestrzeni jaką wszyscy znamy. Wiedzcie, że lubię jak mi się robi dobrze.
Czytaj dalej „Graf Cratedigger „Fonoteka Archives (Music and Recordings from years 2011-2015)””
Ci, co śledzą moje goodkidowe social media widzieli na FB mój kalendarz, w którym to zawieram kilka ważnych rapowych tematów i nie tylko. Tak se patrzę na to co „dzisiaj, ale kiedyś” się tam działo i jednak stwierdzam, że było mocno. Prawie tak, jak wspólne uderzenie Drejka i Przyszłości. Czytaj dalej „Stanty, blanty, ucieczki niewolników i hip hop”
Chciałem wam dzisiaj chwilę poopowiadać o niesprawiedliwości dziejowej, bo jest ku temu doskonała okazja. Czytaj dalej „Nie odchodź, Paul”
Nie wygląda zbyt optymistycznie ta okładka drugiej części Fonoteki, nie? Na szczęście aż tak ponuro nie jest, więc tę grafikę mozna potraktować jako mocny pstryczek w nos dla każdego zainteresowanego. Jeszcze mocniejszy będzie, jak bardziej zagłębimy się w to, co znajduje się w środku. Czytaj dalej „Fonetyczna Estrada #4: niedzielna miłość”