Fonetyczno zremixowane fonogramy

fonoteka 8 remix

Trochę to smutne, że polskie środowisko słuchaczy rapu bardziej interesuje się wymianą zdań między ni(e)jakimi Koldim i Filipkiem, aniżeli istotną sprawą wydawniczą, jaką jest zbiór remixów ostatniej Fonoteki.

To nie jest recenzja, bo nawet nie miałem takiego zamiaru jej pisać w przypadku tego projektu, ale… To być może będzie mały wstęp do niej, o ile w ogóle się pojawi. A już na pewno pojawi się pełen przewodnik po Fonotece, bo wierzcie mi – jest co sprawdzać. Wiem, że część z was zna całość na wylot (ja wracam regularnie mniej więcej raz na kwartał do całości), ale większe grono jest tych, którzy tej inicjatywy w ogóle nie znają. Pytanie zasadnicze: skąd to się bierze? Słaba promocja czy ogólne ignorowanie?

Nie wiem, nie mam pojęcia, nie zajmuję się socjologią, ale niech żałują ci, którzy nie skosztowali chociażby jednej części. A najnowsza ociera się o rzecz być może nawet historyczną w skali nie tylko polskiego hip-hopu czy muzyki alternatywnej, ale polskiej muzyki w ogóle. Może teraz zabrzmiało to górnolotnie i mam zbyt wybujałą wyobraźnię, ale nie. Wiem co mówię. Tu wszystko jest na swoim miejscu, jest takie, jakie być miało i jest doskonałym zamknięciem ósemkowej trylogii (mało kto wie, ale pojawiły się też odrzuty z części „właściwej”, których selekcja… jest momentami jeszcze lepsza od natywnego pierwowzoru).

Zanim zaczniecie się na poważnie emocjonować ostatnimi kolejkami lig wszelakich, pożegnaliście już Gerrarda, nie skreśliliście Termalici i cały czas trzymacie rękę w gaciach przed dniem wtorkowym, kiedy to Wiedźmin zawita w wasze progi, sprawdźcie w międzyczasie akurat tę Fonotekę. Chyba że wracacie sprawdzać co u Filipka i Koldiego (bez hejtu i wczuwki na obydwu), także droga wolna. Ewentualnie nowy Jupiter Jax, bo house też da się lubić, co nie?

Całość za darmo do odsłuchu i pobrania.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

5 komentarzy

  1. Sprawdziłem, kawał świetnej muzyki, polecam. Wstyd się przyznać, nie słyszałem wcześniej o tej serii, ale teraz z pewnością sprawdzę pozostałe części. (Właściwie nie wiem czy wstyd, po prostu z żadnego źródła nie dowiedziałem się o jej istnieniu, ale właśnie dla poznania takich rzeczy odwiedzam tego bloga).
    Nie mam też kompletnie pojęcia kim jest Koldi i Filipek, ale skoro zachęcasz to może sprawdzę 😛

Zostaw odpowiedź