
Bez smartfonów, bez filtrów, za to z energią. Trials X na Adidas Streetball Challenge to migawka z czasów, gdy wszystko się u nas zaczynało.
Niedawno – no dobra, blisko miesiąc temu – na fejsbukowym profilu „Życie codzienne w III RP” (polecam, można sobie przypomnieć tamte czasy i wszechobecny klimat) pojawiło się kilka zdjęć z koncertu warszawskiego składu, który odbył się w 1995 roku we Wrocławiu w ramach Adidas Streetball Challenge. Super sprawa, dla mnie tym bardziej, bo to miejsce widuję co najmniej raz w tygodniu. Ale, ale…
Jak wspomniałem, najmocniejszy jest klimat. Moda z połowy lat 90., budynki, które jeszcze czekały na drugie życie, stary logotyp RMF FM na scenie (kiedy naprawdę puszczało się tam dobrą muzykę, serio, warto poszukać archiwalnych audycji i jingli) i… pełen przekrój społeczeństwa. Od dzieciaków, przez małolatów zajaranych raczkującą w Polsce subkulturą, po ciekawskich dziadków. Wszyscy w jednym kadrze, jeszcze bez telefonów nagrywających to i owo.
Zapytałem więc chłopaków, jak to było naprawdę. Dlatego zapraszam do przeczytania krótkich wspomnień DJ-a Platoona, którego swoją drogą miałem ostatnio okazję spotkać i zbić pionę na tegorocznej Akademii Popkillera.
W 1995 roku zagraliśmy trasę koncertową w 6 miastach (Katowice, Kraków, Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Łódź) przy okazji turnieju koszykówki Adidas Streetball Challenge. Boiska i scena ustawiane były w centralnych lokacjach, dlatego mieliśmy możliwość grania koncertu m.in przed Sukiennicami w Krakowie.
Do udziału w wydarzeniu zaprosił nas Daniel Kozakiewicz (ten sam, który grał Dariusza w filmie Siedem Życzeń), działający z ramienia agencji reklamowej Publicis, która prowadziła wtedy Adidasa.
Publiczność w każdym mieście była bardzo liczna, po kilka tysięcy osób. Głownie rodziny z dziećmi. Zdarzało się, że po koncertach ustawiała się kolejka po autografy, nawet niektórzy przynosili nasze plakaty. Najlepiej znali i reagowali na „Czujee Się Lepiey”, bo był wcześniej promowany m.in. wideoklipem, przy czym wśród publiczności byli też przyszli twórcy. Kiedyś np. Gural (Donguralesko) mi wspominał, że pamięta nasz koncert.
W większości miast grał po nas zespół Elektryczne Gitary, ale w niektórych miastach też inni. Np. na scenie w Łodzi zagraliśmy jam po naszym koncercie razem z muzykami z innego zespołu.
Ponieważ podczas wydarzeń przychodzili do nas lokalni twórcy, zainicjowaliśmy konkurs, gdzie chętni mogli na scenie zaprezentować swój rap, do puszczanych przeze mnie bitów. W ten sposób m.in. poznaliśmy zespół Banita, który następnie został zaproszony do udziału w kolejnym koncercie.
Oprócz mnie, J. Tigera, Oliwki i MC Boba (Numer Raz, przyp.), w składzie koncertowym Trials X, występowali także B-boye (Mikuzz i Jacek).
Podczas koncertu graliśmy materiał z płyty Prawda – cel – przesłanie, ale nasza współpraca z marką Adidas wykraczała poza samą scenę. Nagraliśmy pierwsze w Polsce rapowane reklamy radiowe emitowane m.in. w RMF FM. Co więcej, w ciągu dnia rapowaliśmy te spoty na żywo, każdorazowo personalizując tekst pod konkretne miasto. Ciekawostką jest, że w Krakowie konferansjerką była Ewa Drzyzga, która pracowała wtedy dla RMF-u.
Galeria zdjęć z koncertu poniżej, wystarczy kliknąć.
A tutaj podrzucam wywiad, który przeprowadziłem z zespołem przy okazji premiery reedycji albumu Prawda – cel – przesłanie. Kawał historii polskiego rapu. Płyta rzecz jasna, nie wywiad.

