
Spinache, Ideo, Ego, Whitehouse i Godziny szczytu na CD. Radzę się pospieszyć z zakupem tych płyt, a dodatkowo powinąć 12 produkcji Markowego.
Nie ma co przedłużać -do zgarnięcia za relatywnie niewielkie pieniądze jest pięć naprawdę niezłych płyt. W żadnym wypadku nie są to niepodważalne klasyki polskiego rapu, ale są to na tyle solidne produkcje, że warto je znać, a jeszcze lepiej mieć, zwłaszcza że na rynku jest ich coraz mniej. Oferta Serpentu zaskakuje, więc tym bardziej zachęcam, bo sam dzisiaj odebrałem paczkę.
Za wcześnie Spinache’a zgodnie z tytułem ukazało się nie w czas, teraz jest niewiele lepiej, ale i tak warto znać. To trochę taka piąta woda po timbalandowym kisielu, ale w polskich realiach wyjątkowo ciekawa i przede wszystkim odważna jak na 2002 rok. Po latach znacznie w moich uszach zyskał projekt Magiery i L.A., czyli Poeci – interpretacja wierszy przez raperów. I tak do tekstów m.in. Juliana Tuwima, Adama Asnyka i Stanisława Wyspiańskiego nawijają Peja, Pih, L.U.C., Numer Raz, Sokół, DGE i wielu innych. Super podkłady, dlatego cieszy, że jest to wznowienie z 2014 roku z dodatkowym CD z instrumentalami.
Osobny akapit dla Częstochowy i postaci DJ-a Haema, który produkował trzy krążki. Ideo i ich Mentalnie starzeje się z godnością, dzisiaj posłuchałem po kilkunastu latach i naprawdę brzmi to bardzo dobrze. Godziny szczytu to zbiór kilkunastu numerów nagranych na przestrzeni kilku lat i to niestety słychać, ale Zanim minie czas to nawet ciekawy i kompletnie zapomniany projekt, przy którym nie odczuwa się poczucia straty czasu. No i Ego, w którym na pierwszym planie jest oczywiście Śliwka Tuitam, ale nie byłoby tak fajnie, gdyby nie abstrakcyjne, momentami żywcem wyjęte z katalogu Ninja Tune, podkłady Haema.
- Spinache Za wcześnie – 39,98 zł
- Ideo Mentalnie – 45 zł
- Godziny szczytu Zanim minie czas – 45 zł
- WhiteHouse Poeci (reedycja 2CD) – 49,90 zł
- Ego Nie ma takiego drugiego – 45 zł
Wydaje mi się, że jest to jedna z ostatnich szans, żeby zdobyć te płyty w takim stanie i za takie pieniądze. Ja bym się nie zastanawiał, więc kto pierwszy, ten lepszy. Ze Smartem wysyłka za free.
A na koniec polecam wydać na Bandcamp 12 zł z hakiem na 12 (!) projektów Markowego, jednego z moich ulubionych producentów w Polsce. Wśród nich jest m.in. fenomenalne Pół godziny, o którym pisałem tutaj. Także polecam.

Dzięki. Odświeżyłem sobie „Poetów”. Jak ten album wyszedł w 2009 to pamiętam, że podobał mi się pomysł a nie urzekło wykonanie. Może miałem przesyt polskiego hip-hopu? Tak czy inaczej nigdy tej składanki nie kupiłem. Teraz przesłuchałem ponownie no i zamówiłem. Będzie w kolekcji. Faktycznie drugi, instrumentalny, krążek zwiększa atrakcyjność całości.
Co do Spinacza – do dzisiaj mam ten album na stosiku „do sprzedania”. Co jakiś czas go wrzucam do odtwarzacza ponieważ stwierdzam, że może jednak zostawię i może byłem zbyt surowy. I zawsze jednak odkładam go z powrotem; poza dwoma świetnymi numerami („To dziś”, „Masz to, bierz to”) jak dla mnie nie ma tutaj za dużo treści.