Nie wiem czy „spin-off” będzie najodpowiedniejszym określeniem na tę raptem trzyczęściową „odnogę” głównej serii, ale uznajmy, że tak będzie najlepiej. Tylko nie traktujcie tego jak piąte koło u wozu, bo tak naprawdę poziom muzyczny i ten „groove” stoi na równi z całą Fonoteką. Brzmi nieźle, prawda? Czytaj dalej „Fonetyczna Estrada #2: orkiestro, graj”
Tag: jazz
Fonetyczna estrada #1: prawdziwe intro
Tydzień temu zapowiadałem cykl, w którym to będę chciał w jakiś sposób przybliżyć wam doskonałą inicjatywę, którą jest Fonoteka. Zanim przejdziemy do sedna zapraszam na małe intro, w którym to przedstawię kilka (nie)istotnych informacji, które być może będą miały wpływ na następne teksty. Czytaj dalej „Fonetyczna estrada #1: prawdziwe intro”
Ale za to niedziela będzie dla nas
A teraz muzyka, którą mam nadzieję najaktywniejsi wykorzystają jako podkład do porannej gimnastyki. Zacznijcie ją jednak za 7 dni, w międzyczasie jednak radzę się solidnie przygotować. Czytaj dalej „Ale za to niedziela będzie dla nas”
Fonetyczno zremixowane fonogramy
Trochę to smutne, że polskie środowisko słuchaczy rapu bardziej interesuje się wymianą zdań między ni(e)jakimi Koldim i Filipkiem, aniżeli istotną sprawą wydawniczą, jaką jest zbiór remixów ostatniej Fonoteki.
Eskaubei & Tomek Nowak Quartet „Będzie Dobrze”

Miało być dzisiaj o Gangu Albanii, ewentualnie o pewnym ciekawym projekcie house’owym, ale jeszcze nie ochłonąłem. Ani po jednym, ani po drugim. Wybór padł na Będzie Dobrze Eskaubeia i kwartetu Tomka Nowaka. Chyba nie jest to dziełem przypadku, skoro dzisiaj obchodzimy międzynarodowy dzień jazzu, co?
Czytaj dalej „Eskaubei & Tomek Nowak Quartet „Będzie Dobrze””
Wolny rynek
Chcąc nie chcąc wolny rynek to jedna z najlepszych rzeczy jakie spotkały ludzkość. Chcesz to kupujesz, nie to nie. Kupujesz tam, a jak coś nie pasuje, idziesz do konkurencji i kupujesz gdzie indziej. Prosta zasada. Sprzedajesz też za tyle, za ile chcesz. Kto kupi? Ten kto chce. Wszyscy są zadowoleni. No prawie… Czytaj dalej „Wolny rynek”
Podsumowanie 2014: 40-31, czyli jeszcze lepiej jak poprzednio
Część druga mojego prywatnego podsumowanie 2014 roku. Doskonałego, przypominam.
Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: 40-31, czyli jeszcze lepiej jak poprzednio”
We got the jazz. Jazz rap, część 3

Czas na kontynuację cyklu, który ma przybliżyć choć trochę cudo jakim jest jazz rap. Dzisiaj – subiektywny wybór najlepszych płyt ze Stanów Zjednoczonych. Creme de la creme wszystkiego co najlepsze. A przynajmniej tak mi się wydaje.
Okej, nie przedłużając. Wybrałem i opisałem 10 pozycji, które najdobitniej wg mnie pokazują mistrzostwo jazz rapu, ale warte poznania, posiadania i cieszenia się są z całą pewnością też takie oto rzeczy (kolejność alfabetyczna, 20 pozycji):
Czytaj dalej „We got the jazz. Jazz rap, część 3”We got the jazz. Jazz rap, część 2,5
Oczywiście w tej części mógłbym zacząć od wymieniania i opisywania najważniejszych pozycji ejtisowych i najntisowych, ale nie tędy droga. Na to przyjdzie czas w części kolejnej. Dzisiaj dokończę to, co zacząłem w tamtym tygodniu. Podróż przez historię gatunku. Czytaj dalej „We got the jazz. Jazz rap, część 2,5”
We got the jazz. Jazz rap, część 2
Wiecie ile jest podgatunków jazzu? Mnóstwo, no ale nie o wszystkich będę gawędził, bo nie mam do tego wystarczającej wiedzy. Skupię się tylko na jednym. Tym, który uważam za najlepszą fuzję dźwięków w muzyce miejskiej. Zabrzmiało zachęcająco? Jeśli tak, to poznajcie krótkie, ale treściwe, początki jazz rapu. Czytaj dalej „We got the jazz. Jazz rap, część 2”







