
Jeżeli ktoś jakiś czas temu by mi powiedział, że na blogu będę zajmował się Wodeckim, i niekoniecznie jego fryzurą, bym mu tylko… przytaknął.
Czytaj dalej „Zbigniew Wodecki / Mitch & Mitch „1976: A Space Odyssey””

Jeżeli ktoś jakiś czas temu by mi powiedział, że na blogu będę zajmował się Wodeckim, i niekoniecznie jego fryzurą, bym mu tylko… przytaknął.
Czytaj dalej „Zbigniew Wodecki / Mitch & Mitch „1976: A Space Odyssey””
Był zwykły lekki wiosenny dzień, razem z kimś tam siadam w cień. Mówię bejbe weź płytę zmień. Zajarana do mnie się szczerzy, nie uwierzysz czytelniku. Czuję jej ciało mokre, a ta bejbe mówi, że ma…? Czytaj dalej „Oddisee „The Good Fight””
Trochę to smutne, że polskie środowisko słuchaczy rapu bardziej interesuje się wymianą zdań między ni(e)jakimi Koldim i Filipkiem, aniżeli istotną sprawą wydawniczą, jaką jest zbiór remixów ostatniej Fonoteki.
Kontynuując rolę klauna chciałem koniecznie spalić browna, bo dzisiaj cztery ważne rocznice. Czytaj dalej „Szósty maja”
Nie wiem, ale chyba za dużo ostatnimi czasy u mnie polskiego rapu. Albo mi się przejadł, albo go nie rozumiem, albo już sam nie wiem co. Na szczęście od kilku dni oficjalnie jest już dostępny Oddisee, który… dzisiaj ma tak naprawdę swoją premierę. Mam co słuchać. Czytaj dalej „Kecaj x Mysta „F.H.H.””

Byłbym kłamcą, gdybym napisał, że nie czekałem na ten projekt. Ale byłbym jeszcze większym kłamcą, gdybym napisał, że jest to zła płyta. Czytaj dalej „Gang Albanii „Królowie Życia””
Se przypomniałem kilka rzeczy. Wczoraj była rocznica wydania Blazing Arrow, dzisiaj przypada takowa u Piotra Skały. Czytaj dalej „Pierwszy maja, pierwszego Piotra z wszystkich”

Miało być dzisiaj o Gangu Albanii, ewentualnie o pewnym ciekawym projekcie house’owym, ale jeszcze nie ochłonąłem. Ani po jednym, ani po drugim. Wybór padł na Będzie Dobrze Eskaubeia i kwartetu Tomka Nowaka. Chyba nie jest to dziełem przypadku, skoro dzisiaj obchodzimy międzynarodowy dzień jazzu, co?
Czytaj dalej „Eskaubei & Tomek Nowak Quartet „Będzie Dobrze””

Właśnie sobie przypomniałem o jednej z najważniejszych płyt 2010 roku w niezależnym hip-hopie. Kto wie czy TSOL Shada nie było także tą najlepszą wtedy w ogóle? A rocznik był to mocarny przecież.
Oczywiście teraz tak mówię z perspektywy czasu, bo w zestawieniu, które przygotowałem wtedy z kilkoma zacnymi osobami (Andrzejem Całą, Mateuszem Natalim z Popkillera, Łukaszem Halickim z Porcysa, Sieaha z Rap Bzdur, Krzysztofem Grabowskim aka Grabiszczym, Mateuszem Kołodziejem z Axun Arts, Michałem „sZuLca” Markowiczem, który bawi się w radiu, Maciejem Chojnackim z SoulBowl oraz nie robiących już nic lub niewiele w dziennikarstwie lub blogosferze Piotrem „Oksem” Oksińskim i Kamilem „Proksem” Tarczyńskim) opisywane krótko dzisiaj TSOL zajęło dopiero 11 miejsce na 50. Wszystko se sprawdzicie tutaj, no ale przejdźmy do konkretów.
Czytaj dalej „Shad „TSOL””2015 rok nie przestaje zaskakiwać. Kilka miesięcy temu nie pomyślałbym, że będę miał okazję jeszcze posłuchać Blackalicious w takiej formie i konwencji, w jakiej najbardziej lubię. A tu zonk. To się dzieje naprawdę. Czytaj dalej „Co żeś zrobił, Elliocie Brownie?”