„ŚLG to dla nas trzy litery święte” – taką parafrazę pewnego poznańskiego klasyka można często spotkać na chyba najpoczytniejszym polskim forum. Czy aby na pewno? Pewien felieton wywołał burzę. Pytanie zasadnicze: czy słusznie? Czytaj dalej „PoŚLGnąłem się”
Kategoria: Felietony
Polish Gang
Nie wiem, może to będzie zbyt głupia myśl, ale kto wie, jakbyśmy zareagowali w zupełnie innej sytuacji. A może inaczej – jakbyśmy zareagowali w podobnej sytuacji. Tak będzie lepiej. Czytaj dalej „Polish Gang”
Podsumowanie 2014: suplement
Kilkanaście rzeczy, które ostatecznie nie weszły na moją listę. 10 pozycji, kolejność alfabetyczna. Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: suplement”
Podsumowanie 2014: 10-1, czyli najlepsi z najlepszych

Najlepsi z najlepszych w 2014 roku. Ostatnia dziesiątka.
W wielu przypadkach najcięższy orzech do zgryzienia.
Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: 10-1, czyli najlepsi z najlepszych”Podsumowanie 2014: 20-11, czyli prawie im się udało
W niektórych przypadkach było naprawdę bardzo, bardzo blisko. Prawie finałowa dziesiątka. Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: 20-11, czyli prawie im się udało”
Podsumowanie 2014: 30-21, czyli stawka gdzieś w środku
Środkowa część podsumowania. Kilka przetasowań odbyło się jeszcze kilka godzin temu, przed ostateczną publikacją. Niektóre z wielki bólem serca. Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: 30-21, czyli stawka gdzieś w środku”
Podsumowanie 2014: 40-31, czyli jeszcze lepiej jak poprzednio
Część druga mojego prywatnego podsumowanie 2014 roku. Doskonałego, przypominam.
Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: 40-31, czyli jeszcze lepiej jak poprzednio”
Podsumowanie 2014: 50-41
Lecimy tutaj. Zaczynam podsumowanie minionego roku. Dzisiaj część pierwsza, a w niej miejsca 50, 49, 48, 47, 46, 45 , 44, 43, 42, 41, a żeby było prościej to po prostu miejsca od 50 do 41. Czytaj dalej „Podsumowanie 2014: 50-41”
No to jak z tymi podsumowaniami?

Stało się. Jeżeli śledzicie portale społecznościowe kilku osób to mogliście się spodziewać czegoś, czego jeszcze nie było w polskiej blogosferze związanej z hip-hopem.
Pierwszej współpracy na tak dużą skalę.
Czytaj dalej „No to jak z tymi podsumowaniami?”We got the jazz. Jazz rap, część 3

Czas na kontynuację cyklu, który ma przybliżyć choć trochę cudo jakim jest jazz rap. Dzisiaj – subiektywny wybór najlepszych płyt ze Stanów Zjednoczonych. Creme de la creme wszystkiego co najlepsze. A przynajmniej tak mi się wydaje.
Okej, nie przedłużając. Wybrałem i opisałem 10 pozycji, które najdobitniej wg mnie pokazują mistrzostwo jazz rapu, ale warte poznania, posiadania i cieszenia się są z całą pewnością też takie oto rzeczy (kolejność alfabetyczna, 20 pozycji):
Czytaj dalej „We got the jazz. Jazz rap, część 3”






