12 lat goodkid.pl

19 lat tworzenia treści. Grubo ponad połowa tego czasu przypada na blog, który swoją nazwę zaczerpnął od pewnego albumu.

Czasami sam w to nie dowierzam, że jeszcze mi się chce prowadzić bloga, który stał się kontynuacją tego czegoś. Pisać o tych lepszych (znacznie częściej, bo na gorsze szkoda mojego cennego czasu) płytach i singlach, wrzucać jakieś ciekawostki i przemyślenia. Równo 12 lat temu, 9 marca 2014 roku, goodkid.pl pojawił się w sieci i ciągle jest to sprawa wybitnie niszowa (i dobrze!). Projekt stworzony dla tych, którzy szukają czegoś, czego w mainstreamowych mediach w zasadzie nie ma (też dobrze!). A jeśli już te rzeczy są, to znajdują się na totalnym marginesie i krawędzi zainteresowania szerokiego grona.

Nie ukrywam, że chciałbym pisać częściej i więcej, ale proza dorosłego życia nieustannie daje się we znaki – rodzina, praca, dom aż w końcu hobby, które… pokazuję przede wszystkim tutaj. Nie zliczę, ile płyt kupuję (chociaż wiem za ile), ile przesłuchuję (tutaj staram się uzupełniać cyferki na bieżąco), oraz ile czytam o tym całym hip-hopie. Nie tylko w obecnym cyfrowym uniwersum, ale też w archiwalnych magazynach i książkach, których w tematyce kultury czterech elementów mam kilkaset, więc mam w czym wybierać i przy czym odpoczywać.

Sam sobie słodził za tę wytrwałość nie będę, ale pójdę w drugą, znacznie ważniejszą stronę – dziękuję wszystkim tym, którzy tu regularnie zaglądają, również tym, którzy wejdą raz i zapomną. Dziękuję za każdy props i krytykę, są dla mnie ważne tak samo.

Dziękuję.

Autor: Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

3 komentarze do “12 lat goodkid.pl”

  1. Zazwyczaj tylko czytam i nie udzielam się, ale z okazji rocznicy napiszę komentarz.

    Wielkie dzięki, że chce Ci się wciąż prowadzić tego bloga, byle jak nadłużej Ci się chciało.
    Dawno temu, w czasach studiów dzięki czytaniu RAPortu (+ w mniejszym stopniu drugiego podobnego bloga, którego od dawna nie ma, już nawet nie pamiętam jak on się nazywał – Proks?) zacząłem na serio poznawać zagraniczny hip hop, wcześniej słuchałem głównie polskiego i dosłownie kilku płyt z USA. Na dobre zacząłem zagraniczną muzykę dzięki Twojemu blogowi.
    Gdzieś tak do 2015-2016 roku byłem z nową muzyką na bieżąco. Potem z powodu pracy, rodziny, innych rzeczy do roboty przestałem mieć czas na sprawdzanie na bieżąco muzyki, gdzieś tam zawsze w zakładkach na przeglądarce miałem zapisany Twój blog i od czasu do czasu odwiedzałem, ale sprawdzałem tylko pojedyncze polecane płyty.
    Mniej więcej tak od roku postanowiłem powrócić do dawnych zainteresowań (może już powoli kryzys wieku średniego? :P) i nadrobić muzykę, która mnie przez ostatnie kilka lat ominęła, w czym w dużym stopniu ponownie po latach pomaga mi Twój blog (zwłaszcza podsumowania roku z kolejnych lat pozwalają mi wybrać co posłuchać).

    I super, że jakiś czas temu ponownie udostępniłeś RAPort, fajnie wrócić po latach (jestem w szoku jak szybko te wszystkie lata zleciały).

    Trochę mi ten wpis może za bardzo patetyczny i osobisty wyszedł, ale chciałem przy okazji rocznicy podziękować za te wszystkie lata czytania bloga.
    Sprawdzałem nawet jakiś czas temu czy można na patronite wesprzeć rozwój bloga, ale nie znalazłem opcji.

    1. Dziękuję, bardzo mi miło. Tak, ten drugi blog to był projekt Kamila / Proksa. Fajna rzecz, dobrze ją wspominam, podobnie jak cały ten peak blogosfery hip-hopowej w Polsce, bo naprawdę było w czym wybierać i – przede wszystkim – co czytać.

      A co do komentarzy – mimo naprawdę solidnych wejść, to rzadko kto zostawia komentarz, dlatego doceniam tym mocniej 🙂

  2. Wszystkiego najlepszego 🙂 Dziękujemy, że Ci się chce od tylu lat i że mamy – dzięki temu – co czytać. Niech to miejsce trwa dalej, oby jak najdłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *