Jutra już nie ma, więc co będzie dalej, Loyle?

“Bringing the south back without trap”. Taka fraza widnieje w opisie twitterowego konta Loyle’a Carnera i jest tak samo celna, jak strzały Messiego z wolnych. Ta śliczna okładka powyżej najlepiej oddaje klimat debiutanckiej płyty angielskiego MC, więc szybki i niezobowiązujący wpis o jego dziele, którego nie wolno pominąć Czytaj dalej Jutra już nie ma, więc co będzie dalej, Loyle?

A ich imię brzmi 275. Astrophase – recenzja plus konkurs

Delikatnie parafrazując jeden z najbardziej znanych polskich literackich cytatów można złapać się za głowę. Świadomość tego, że taka Ayala ma tylko tylu fanów na swoim fejsie paradoksalnie wcale nie powoduje, że trzeba zastanawiać się nad kondycją polskiego rapu. Po co? Nikomu to nie jest potrzebne. Czytaj dalej A ich imię brzmi 275. Astrophase – recenzja plus konkurs

Podsumowanie roku 2015. FINAŁ

finał

10 stycznia 2016 roku. Dwa finały: pierwszy ten Wielkiej Orkiestry, drugi na goodkidzie. To co? Kilkudziesięciu baniek nie zbiorę, ale mogę to zamienić na lajki i propsy. Zapraszam.
Czytaj dalej Podsumowanie roku 2015. FINAŁ

Świadectwo doskonałości. A Handshake to the Brain – recenzja

hawk house a handshake

Miejska alienacja to jednak coś pięknego. A jeszcze najlepiej siedzieć gdzieś głęboko w podziemiu, żeby nikt o tobie się nie dowiedział. Co za ludzie…

Czytaj dalej Świadectwo doskonałości. A Handshake to the Brain – recenzja