Zaczynamy sezon

bilet

A o Legii to nawet mi się pisać nie chce, bo…

Bo jeszcze do mnie to nie dotarło. Nie kibicuję Warszawiakom na co dzień, jestem neutralny, ale za absolutnie każdą polską drużynę w pucharach trzymam kciuki. Nawet za Groclin je ściskałem, chyba jedyny klub, którego szczerze nienawidziłem w przeszłości (do tej pory nie wiem czemu – może młodość?). Nie zmienia to też faktu, że cały czas śmieję się z porażki Lecha z rybakami i wędkarzami. Szkoda Legii, szkoda Lecha, szkoda Zawiszy. Ruch Chorzów – liczę na was.

Against modern football – szerzę i dalej szerzył będę tę ideologię, bo jestem oldskulowcem. Trochę to dziwne, bo oczywiście Premiership, Ligą Mistrzów czy mundialem nie gardzę, wręcz przeciwnie, ale sami wiecie jak to jest. Niższe ligi to oaza pasji i rywalizacji, gdzie najczęściej pieniądz schodzi na dalszy plan.

Jutro zaczynam sezon chodzenia na mecze swojej drużyny. Nie zaliczę na pewno wszystkich w obydwu rundach, ale kilka z całą pewnością. Tradycyjnie na meczu otwarcia u siebie mnie zabraknąć nie może. Liczę na dobry wynik, emocje i w ogóle otoczkę tego, co najlepsze – piłki głodnej sukcesu. W skali mikro, bo jak był czas na makro to grali u nas asy pokroju Mariusza Nosala, który formę miał już dawno za sobą.

Zostawiam kawałeczek na koniec tej jakże krótkiej i emocjonującej notki. Klasyk, który trzeba znać, a jak pamiętasz jego premierę to masz u mnie plusa.

PS

Wisła Płock, a wcześniej Orlen i Petrochemia, zawsze miała bardzo ładne bilety. Nie inaczej jest tym razem.

Tagi:
Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, pijarowiec, prowokator.