Ulubione płyty pierwszej połowy 2020 roku

Wybrałem 30 albumów, które sprawiły mi najwięcej przyjemności. 

Ten wpis miałem przygotowany od mniej więcej dwóch tygodni, ale jeszcze chwilę postanowiłem się wstrzymać, żeby nadrobić kilka produkcji. Niestety, żadna z nich nie zbliżyła się poziomem do moich ulubieńców z pierwszej połowy tego roku.

Kolejność alfabetyczna:

Amatowsky Backpack Melodies
Bartek Królik Pan Od Muzyki
Barto’cut12 Sztuczne Kwiaty
Białas H8
BOKUN Pilliada
Bonson Królu Złoty
Conway & The Alchemist Lulu
Freddie Gibbs & The Alchemist Alfredo
Gee Rock & Tha Cnd Coalition Tha Untouchable
Godfather Don / Parental Osmosis
Gunna WUNNA
Jay Electronica A Written Testimony
Jay Worthy & Harry Fraud Eat When You’re Hungry Sleep When You’re Tired
Jig Magger Hip Hop Relaxations
JWP/BC Koledzy
Knxwledge 1988
Knap Volt Falcon1 Fundament
Maciej Spons & Persi OK Boomer / Niedziela Handlowa
Major SPZ Na Swoim
Małach Bartek
Mata 100 Dni Do Matury
Mick Jenkins Circus
Oddisee ODD CURE
Peja & Magiera 2050 EP
Pi’erre Bourne The Life of Pi’erre 4 (Deluxe)
Plash A Tribute Called Plash
Run The Jewels RTJ4
Szpaku/Kubi Producent Dzieci Duchy
Tede/Sir Mich Disco Noir
Tuzza Giardino LP

Pewno o czymś zapomniałem, ale cóż – starość nie radość. Część z płyt zapewne nie znajdzie już mojego uznania na koniec roku, chociażby dlatego, że w lipcu pojawiły się już dwa albumy, które są lepsze niż 99 proc. powyższych, więc postanowiłem je wyróżnić właśnie teraz.

Pożyjemy, zobaczymy, a tymczasem wracam do szukania sklepów z płytami w Pradze.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

2 komentarze

Zostaw odpowiedź