Tylko trochę życzę

celebrate

A w zasadzie to nawet w ogóle nie życzę. Dlaczego?

Dobrego 2015 roku Wam nie życzę, bo to przypadkowa sprawa, niemniej jednak chciałbym, żeby najbliższe 12 miesięcy było wykorzystanych przez was tak, żebyście w 2030 mogli powiedzieć, że 15 lat temu miałem/miałam najwspanialsze chwile w życiu. Mógłbym życzyć ambicji, dążenia do celów, empatii, fantazji, optymizmu, szaleństwa, Katy Perry (albo Ryana Gosslinga, ewentualnie Dawida Bartkowskiego), szaleństwa itd., ale chciałbym żebyście zaczęli tworzyć albo kontynuować swoje wymarzone życie. Wtedy wszystko pójdzie jak z płatka.

No i standardowo: facetom Johnny Walkera w kiblu, szmalu, dobrych uniesień, dobrego hazardu, narkotyków wszelakich, niewykrytych zdrad, dobrego rapu i house’u oraz braku nieślubnych dzieci (jeśli już to 500 kilometrów stąd). No i najważniejsze: kobiety, która uchroni Was przed tymi rzeczami, choć może niekoniecznie wszystkimi.

A Wy, drogie Panie, róbcie tak, żeby żaden facet nie miał w głowie takich rzeczy, jak w poprzednim akapicie. Wy macie ode mnie buzi, ale w nosek. Jesteście wspaniałe.

A ja tymczasem zaczynam się szykować, bo mój Nowy Rok zacznie się 2 stycznia. Wiecie, pierwszego będę leżał na łóżku i odpoczywał między dwoma półnagimi modelkami, odzianymi tylko w moje kraciaste koszule, ze szklanką whisky, papierosem i stanikiem na głowie. Ema, kawałeczek sylwestrowy zostawiam, bo to banger.

Zdjęcie/photo: „Kuwait Fireworks” by luisqb via pixabay CC0

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź