Tradycja argentyńska

pochettino

Dobra, może z tą tradycją przesadziłem, ale Osvaldo Ardiles i… trochę Diego Maradona.

Bardzo ucieszył mnie wybór nowego managera Tottenhamu. Mauricio Pochettino, bo o nim mowa, jest dla mnie fachowcem dużej klasy. Prowadząc dwa bardzo przeciętne kluby: Espanyol i Southampton, potrafił zrobić z nimi dobry wynik. Imponuje zwłaszcza ten drugi przypadek, gdzie w minionym sezonie osiągnął wynik ponad stan i możliwości klubu. Na co liczę jak zasiądzie już na ławce Spursów?

1. Postawi na wychowanków

Jak powszechnie wiadomo, Tottenham (podobnie jak Southampton) ma jedną z najlepszych szkółek w Wielkiej Brytanii. Doskonałym przykładem z ostatnich miesięcy będzie Harry Kane. Młody chłopak, który przyćmił skutecznością i grą kupionego za miliony Roberto Soldado. Liczę na to, że Argentyńczyk będzie szukał piłkarzy wśród wychowanków. Ma w czym wybierać. Aha, Gareth Bale też był związany za młodu z Southampton. Wiadomo jak potem potoczyła się jego kariera. Czy podobnie będzie z Pochettino?

2. Ofensywna gra

To, czym zaimponował mi w zeszłym sezonie poprzedni klub Argentyńczyka. Tottenham słynął z gry ofensywnej (ostatnio AvB i Sherwood trochę to zmienili), dlatego wraz z Pochettino liczę na powrót do takiej gry. Potencjał jest wśród obecnej kadry, może dołączy Lallana lub Rodriguez? Może w pełni ukaże się talent Lameli? A może będzie tak, jak napisałem w punkcie pierwszym.

3. Spokojna praca

Kontakt na 5 lat. To szmat czasu i mam nadzieję, że tutaj Daniel Levy w końcu się opanuje i da spokojnie popracować trenerowi. Kiedyś musi to nastąpić i chciałbym, żeby było to teraz. On jest tego wart. I tak, tak samo bym mówił, gdyby na ławce zasiadł Frank de Boer, którego też darzę ogromną sympatią.

4. Wykorzystanie potencjału

Letnie transfery z piłkarskiego punktu widzenia były średnie. Niby grono bardzo dobrych grajków, ale nie przyzwyczajonych do specyfiki angielskich boisk. Jeżeli w nadchodzącym sezonie nie pokażą się z dobrej strony, to będzie to oznaczało, że są to niewypały. Mam jednak nadzieję, że uda się wykrzesać z nich jak najwięcej i z pomocą Pochettino udowodnią, że na miano „pomyłek” nie zasługują.

5. Artur Boruc

Taka moja prywata i małe marzenie. Niemalże od zawsze darzę Polaka wielką sympatią i zawsze chciałem go na pozycji bramkarza na White Hart Lane. Jeżeli będzie sytuacja, że Lloris odejdzie, to na jego miejscu bym widział naszego reprezentanta. I wcale nie jest wykluczone, że tak być nie może.

Zdjęcie/photo: [1], Reuters

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, pijarowiec, prowokator.