Tag: 2016

O co tyle krzyku? The Life of Pablo – recenzja

Z rapem jest jak z piłką nożną - nazwiska nie grają. Nie wiem jak jest do końca tutaj,...

Niezatytułowany wpis

W żadnym wypadku nie będzie to wpis traktujący o mojej wielkiej sympatii do tego niziołka, ale chyba nie...

Kompaktowy problem. DJ-Kicks – recenzja

Można spędzić kilka takich samych wieczorów z rzędu i nie robić sobie z tego większego problemu. Pojawia się...

Oldschoolowe majstry. Funky Fachowcy – recenzja

To, że polska scena jest do bólu nudna chyba przekonywać nie muszę, no chyba że kogoś pasjonują historie...

Okładka okładce nierówna. Mixy też

Niejednokrotnie o tym wspominałem, ale współczesnego boom bapu nie słucham praktycznie wcale. Powód jest prosty: wolę wracać do...

Stereo jest najlepsze. Seeds, Roots & Fruits – recenzja

Tak rzadko się pisze i mówi o Polakach wydających swoje albumy w zagranicznych labelach. Owszem, może i nie...

Chciałbym mieć fajnych kolegów. Greatful – recenzja

Miałem kiedyś o wiele więcej kolegów. Teraz zostali już tylko tacy, których zawsze chciałem mieć, a znając życie...

Afryka. Matka ziemia

Pamiętacie jak w jednym z najlepszych openerów w historii rapu, czyli "Excursions" z The Low End Theory, Q-Tip...

Ruski hip-hop, czyli stare abstrakcje pełną gębą

Trochę dziwnie jest z tym rapem. Ciężko stwierdzić czy występuje w nim coś takiego jak sezon ogórkowy. Jeśli...

Elektroakustyczne sesje każdego z każdym

Podsumowania już skończone, więc mogę się wziąć za normalną robotę. Akurat tak się trafiło, że dzisiaj będzie o...