Tag: 2014

Jutra już nie ma, więc co będzie dalej, Loyle?

"Bringing the south back without trap". Taka fraza widnieje w opisie twitterowego konta Loyle'a Carnera i jest tak...

Uciekłem ze szkoły, żeby łowić bluesa

Jeszcze dwa miesiące temu zapewne bym powiedział, że na Kempa biorę ze sobą tylko hip-hopowe tegoroczne dwie płyty. Niestety,...

Najlepsze bitaminy mają polskie chłopaki. Plac Zabaw + Bitamina C – recenzja

Zignorowanie przeze mnie Bitaminy na wysokości Placu Zabaw jest chyba największą goodkidową porażką. Jednak jakoś z tego jeszcze...

Rycerze San Francisco

Ni stąd, ni zowąd piątkowym rankiem wpadł mi do głowy pomysł, żeby coś na szybko skrobnąć o jednej...

Afryka. Matka ziemia

Pamiętacie jak w jednym z najlepszych openerów w historii rapu, czyli "Excursions" z The Low End Theory, Q-Tip...

Ruski hip-hop, czyli stare abstrakcje pełną gębą

Trochę dziwnie jest z tym rapem. Ciężko stwierdzić czy występuje w nim coś takiego jak sezon ogórkowy. Jeśli...

Średniej jakości winylowe nocne podróże

Dotarły dzisiaj w końcu do mnie długo oczekiwane paczki z płytami, w tym kilka, na które bardzo mocno...

Fonetyczna Estrada #10: pożegnanie z klasą

Smutno się trochę robi, kiedy wiesz że powoli przygoda z Fonoteką dobiega końca. Świadomie czy też nie, ale...

Świadectwo doskonałości. A Handshake to the Brain – recenzja

Miejska alienacja to jednak coś pięknego. A jeszcze najlepiej siedzieć gdzieś głęboko w podziemiu, żeby nikt o tobie...

PZPN, panie rezyseze. Trójkąt Warszawski – recenzja

Najmniej oczekiwane rzeczy często są pozytywnym zaskoczeniem. A w urzędach były koniaki. Dzień jak każdy inny. Nie różniący...