Share week, czyli co czytać?

apple computer

Andrzej Tucholski od kilku lat robi dobrą robotę z akcją „Share Week„, która polega na polecaniu i promowaniu dobrych blogów. Ja czytam ich kilkadziesiąt, w dwóch językach, ale was powinny zainteresować te w naszym ojczystym. Trochę tego jednak jest.

Zanim pójdziecie dziś do pubu pozytywnie zakończyć dzień (a wiem, że pójdziecie) to warto zerknąć na to, co mogę wam polecić z polskiej blogosfery. Amerykańską i brytyjską naturalnie pomijam, podobnie jak magazyny online, fanpejdże i kanały na YouTube, bo to jest temat na osobny wpis i może się tym kiedyś tam zajmę, a tymczasem…

Rafał Księżyk, obecny naczelny Playboya, którego bardzo lubię i szanuję, powiedział kiedyś takie oto piękne słowa: „O samych dziennikarzach muzycznych mam kiepskie zdanie. Większość, których spotkałem, to były niedouki, lenie albo pijaczyny o bardzo wąskich horyzontach, a jeśli szczęśliwie byli znawcami muzyki, to próżno było szukać szerszego kulturowego zaplecza, o erudycji nawet nie wspominając”. Hmm, kilku dobrych dziennikarzy muzycznych w tym kraju jest, ale o wiele ciekawiej wygląda parafraza tego cytatu i zastąpienia dziennikarzy muzycznych blogerami. Zwłaszcza tymi hip-hopowymi.

Niestety, ale jest to smutna prawda, bo w naszym kraju tak naprawdę nie ma nic ciekawego w tej materii, stąd zdanie o blogach hip-hopowych mam jak najgorsze. Są jednak wyjątki od reguły i… A w zasadzie to po co same muzyczne blogi?

Święta trójca

dustyroom

dustyroom.pl

Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że Misztal nie pisze najlepiej, żeby nie powiedzieć, że nawet bardzo przeciętnie. Zdarza się dużo błędów, styl nie jest idealny, ale ma coś, czego nie mają inni. Tonę płyt, która jednocześnie przekłada się na wiedzę i trzymanie ręki na pulsie w świecie niezależnego rapu. To są dwa wystarczające powody, dla których od samego początku, jeszcze pod dawnymi szyldami, mam go w swoim readerze, bo połączenie autorskich publikacji z krótkimi i szybkimi newsami to strzał w… 8. Ortodoksyjny, konserwatywny i niezbyt piękny blog, który będzie starał cię okłamać, że złota era w rapie to połowa lat 90., ale obowiązkowy do śledzenia, tym bardziej że ostatnie wywiady, które Misztal przeprowadził są znakomite.

PS

Wkurwia mnie czasami.

chacinski

Polifonia

Bartek Chaciński, czyli dziennikarz, który postanowił zostać blogerem. Może inaczej, bloger, który jest dziennikarzem. Może i masło maślane z tego wyszło, ale szerokość horyzontów godna pozazdroszczenia w branży. Z większością ocen się nie zgadzam (przykro mi, ale muszę tak robić. Na przekór wszystkim, o), czasami się trochę denerwuję dlatego, że pisze „bardzo delikatnie i bezpiecznie”. No i nie ma też należytego pierdolnięcia w kwestii jechania słabych płyt, ale być może ta neutralność i jednocześnie dystans kreują lekturę obowiązkową dla każdego fana muzyki. Muzyki, nie gatunków.

PS

W bonusie jego Trzaski i archiwalny blog prywatny.

radio brazylia

Radio Brazylia

Nie tylko najlepszy polski blog o piłce w wydaniu południowoamerykańskim, ale w ogóle. Amen.

Bonusy

Open Beta

Marcin Kosman to świenty publicysta, który pisze o grach. Ma też swojego bloga, którego aktualizuje bardzo rzadko, ale sam poziom tekstów jest jeszcze wyższy jak w komercyjnych miejscach.

Fight!Suzan

Jak wyżej. Filip Szałasek pisze ostatnio bardzo rzadko, ale za to jak! Ciężko go czasami zrozumieć, bo może się wydawać pierwszym grafomanem muzycznej blogosfery, ale jak w przypadku Chacińskiego liczy się wiedza i umiejętność jej przekazania. Nie rozumiesz? Twój problem.

U Call That Love

Fatalnie pisany. Wszystko czyta się tak jak najgorsze suche noty prasowe, a do tego dochodzą wytłuszczenia potencjalnie „ważnych” fraz, które sprawiają, że czyta się to jeszcze gorzej, ale… po raz kolejny zwycięża wiedza i podejście do tematu rapu jako zjawiska, które tak naprawdę jest pasją. Współpraca z artystami i wytwórniami z całego świata też nie jest przypadkowa – to się ceni.

Ziemia Niczyja

Mariusz Herma, czyli taki mniejszy Chaciński, ale też człowiek, który tworzy m.in. to. Ważny blog.

Polish Football Casuals

Chyba nie muszę tłumaczyć o co chodzi, a jeśli muszę to chodzi o futbol oraz… modę. Futbol, który pamiętasz spod trzepaka przeniesiony na grunt pasji z nastawieniem AMF – against modern football. Piłka piłką, ale najważniejsza jest tutaj odzież. Casual to niepodrabialny i ponadczasowy styl ubioru kibiców, który niestety nie jest obecny na polskich zdominowanych przez dresiarnię stadionach. Szkoda.

Ja&On

Pokazanie USA z trochę innej strony. Warto, bo startupy w tle nie są dziełem przypadku.

Futbol Jest Okrutny

Blog futbolowego inteligenta i fana Tottenhamu. Poproszę o nową książkę – ostatnia była fantastyczna.

Spojrzenie z Kanapy

Najlepszy blog o angielskiej piłce. Kurewsko brzydki, ale z poziomem nieosiągalnym dla większości. Trochę dziwne, bo popularność futbolu z Wysp jest u nas olbrzymia. Błajet robi to dobrze.

Vive la Ligue

Najlepszy blog o francuskiej piłce. Kurewsko piękny, ale z poziomem nieosiągalnym dla większości. Trochę dziwne, bo popularność futbolu z Francji jest u nas taka se. Golański robi to dobrze.

Jestem Aleksander

Nowe odkrycie. Fajny, miły, neutralny światopoglądowo blog o… Sam nie wiem. Ciekawostkach? Super, naprawdę.

Jeż Węgierski

To własnie m.in. dzięki Jerzemu Celichowskiemu wiem co się dzieje na Węgrzech i w Budapeszcie.

Wygrywam z Anoreksją

Zbawiennym jest to, że Maciek Blatkiewicz zrezygnował z pisania o muzyce, bo się po prostu na niej nie znał. A tutaj? Klasa sama w sobie i z radością muszę stwierdzić, że WzA jest najlepszym polskim blogiem o jedzeniu. Wiedzcie o dwóch rzeczach. Poważnie się zastanawiałem czy nie dać tego do pierwszej trójki oraz Maciek to mój kolega. Aha, więcej piwa i wyjść poza Poznań.

Poza konkursem

Blog Mateusza Osiaka

Debilna nazwa z okropnym szablonem przynosi pisanie o łakach z epikurejskim spokojem przy wystawianiu jak najgorszej oceny. Czasami odnoszę wrażenie, że Mateusz zaraz klęknie przed „artystą”, którego chwilę wcześniej zjechał i poprosi o wybaczenie… Lubię jego styl, a nie lubię rzeczy, o których pisze (chociaż ostatni strzał z Audio Push całkiem mu się udał) i zbyt grzecznej formy. Masz rok na poprawę, inaczej won z Feedly.

Z Perspektywy Kominów

Malutki i początkujący blog o Wiśle Płock, który skrywa w sobie olbrzymi potencjał. Sam miałem taki założyć, ale Mateusz i Michał (nie znam typów jak coś) mnie uprzedzili. Wychodzi całkiem zacnie, ale obawiam się, że za jakiś czas tego już nie będzie, bo zrobi się im przesyt wszystkiego. Fajne też dlatego, bo nieświadomie jest przez nich stylizowane na popular STAND czy nawet The Fighting Cock.

Miejsce honorowe niebędące blogiem w tradycyjnej formie

Substance Only wraz se swoim fanpagem

Dla mnie pisanki Borysa to klasyk klasyków i może Księżyk się ze mną nie zgodzi, ale co tam. To nie jest blog, to nie jest serwis, to nie jest gówno. To KOPALNIA wiedzy na poziomie takim, do którego powinien dążyć każdy muzyczny dziennikarz nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Elo.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, pijarowiec, prowokator.