Podszedł do mnie patrol policji

man-couple-people-woman

Niestety, zdarzenie to miało miejsce o 6 rano jak szedłem do pracy. Podszedł do mnie patrol policji i zapytał się, dlaczego nie mam ze sobą krzyża i czemu nie płakałem po Smoleńsku.

Oczywiście, że są normalni wyborcy PO, którzy potrafią sensownie się wysławić, podobnie jak ci od PiSu, ale kompletnie mam w dupie tych, którzy nie potrafią przede wszystkich logicznie myśleć i kojarzyć. Tych, dla których brak argumentów oznacza podpieranie się Kaczyńskim, Smoleńskiem, religią czy zacofanym wschodem Polski. Z drugiej strony. Tych, dla których brak argumentów oznacza złodziei, ucieczkę lidera, bezpłciowego prezydenta czy kolesiorstwo.

Z przykrością muszę stwierdzić, ale większość rodaków to stado bezmyślnych i obsranych durni bazujących tylko i wyłącznie na stereotypach serwowanych w mainstreamowych mediach. Tak. Wszedł wam ktoś dzisiaj do domu i zarekwirował komputer? Widzieliście masowe modły z krzyżem? Widzieliście może awanturujących się o prawdę smoleńską? Podejrzewam, że nie. Ba, ja to wiem. Nie będzie demokracji? A to nie jest tak, że to właśnie ta demokracja zdecydowała o zwycięstwie Dudy? Czy może ponad połowa Polaków to gamonie? A może ta druga, której było wyjątkowo dobrze z nierozliczonymi aferami, przedłużaniem aresztów, masowym inwigilowaniem społeczeństwa itd.? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Myślenie nie boli, ale bardziej bezgraniczne i bezcelowe oddawanie się bez jakiejkolwiek dozy sprawiedliwości danej opcji politycznej.

Nie wygrała moja opcja. Nie wygrał kandydat, na którego głos oddałem w pierwszej turze. Wygrał natomiast ten, na którego zagłosowałem z zaciśniętymi zębami i nadziejami na to, że swoją energią będzie godne reprezentował mój kraj. Głos oddałem jako niewierzący i nie bojący się tego, że Kaczyński będzie zaraz stał za plecami. A jeśli mu się nie uda, a co gorsza nie będzie chciał tego robić? Trudno, będę miał go tam, gdzie on miał mnie. Mój świadomy wybór. Jako Polaka, politologa, blogera, hejtera wacków. A przede wszystkim zwykłego, prostego i uczciwego człowieka.

Nie mam nic do przeciętnych wyborców dwóch walczących ze sobą partii. Piję do tych, którzy sami powodują, że ta wojenka trwa. Sami podsycacie atmosferę, nie kierując się tym, co ma się pod czaszką. Jednym to ewoluowało, innym stworzył to Bóg, ale większość została olana zarówno przez ewolucję jak i Boga. Jesteście, kurwa, najgorsi. Gorsi od komunistów, aparatczykami godnymi systemu poprzedniej epoki z padem od xBoxa w dłoni. Jesteście zerem.

Wyjedźcie. Proszę. Nie będę płakał. Jesteście tacy nowocześni i godni dialogu.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, pijarowiec, prowokator.