PLHHF w pigułce, czyli dlaczego Płock jest letnią stolicą rapu w Polsce

Patrzę w swój kalendarz. Do płockiego festiwalu zostały niecałe dwa miesiące. Wiecie co? Nie mogę się doczekać.

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo cieszę się z tego powodu. Nie tylko z racji tego, że objąłem tam zaszczytną funkcję dyrektora artystycznego (co wartość potęguje dodatkowo fakt, że jest to chyba jedyne tego typu stanowisko wśród polskich festiwali hip-hopowych).

Tegoroczny Polish Hip-Hop Festival przyniesie sporo nowości i to nie tylko tych wielkiego kalibru. Taką jest m.in. zupełnie nowa scena, którą będzie specjalny cyrkowy namiot Red Bull Music Stage. Namiot zastąpi wysłużony, klasyczny już autobus Red Bull Music Tour, który zostanie zmieniony na coś znacznie większego i dającego jeszcze więcej koncertowych wrażeń.

Wspominałem o tym niejednokrotnie w wielu miejscach – esencją każdego festiwalu są dwie rzeczy. Atmosfera i line-up. W naszym przypadku jest tak, że o tę pierwszą nie ma co się martwić – grunt, żeby tylko sprzyjała pogoda w tak zajebistej lokalizacji, jaką jest płocka plaża. Wcale nie przemawia tutaj za mną lokalny patriotyzm, ale serio, czy znajdziecie drugi taki festiwal w naszym kraju, który ma tak klimatyczną miejscówkę? Z jednej strony przepiękna płocka katedra na Wzgórzu Tumskim, które jest jednym z najfajniejszych miejsc na Mazowszu, z drugiej można dostrzec bardziej „industrialny” klimat, który zapewnia… płocka stocznia. Niby nic takiego, ale zwróćcie uwagę na grę kontrastów – zabytkowa część miasta stoi w opozycji do tej mocno niedocenionej, pięknej części położonej nie tylko kilkaset metrów dalej, ale i… kilkadziesiąt metrów niżej. To wszystko oddziela tylko Wisła.

Niektórzy pamiętają, że kilka lat temu sceptycznie podchodziłem do idei Polish Hip-Hop Festival. Z różnych powodów, m.in. dlatego, że myślałem, że rokrocznie nie da się bazować na tym samym. Myliłem się. Organizatorom w ciągu kilku lat udało zbudować się potężną markę docenioną nie tylko przez stałych bywalców i artystów, ale również dziennikarzy. Niejednokrotnie podkreślałem, że jest to najlepiej zorganizowany festiwal na jakim kiedykolwiek byłem i tak samo będzie w tym roku. Prestiż.

Ponownie postaraliśmy się z line-upem, a wcale nie będzie przesadą, gdy napiszę, że jest bardziej okazały niż zwykle (co nie oznacza, że wcześniej było źle, wręcz przeciwnie). Dopiero mamy ogłoszonych ok. 50 proc. wykonawców, wśród których są m.in. KęKę, O.S.T.R., Ten Typ Mes z Emilem Blefem, Paluch, Bonson, Gedz, Białas, Bedoes i wielu, wielu innych (tutaj znajdziecie bieżące info). W tym roku wracają także zagraniczni artyści i tutaj jaram się jeszcze bardziej, bo takiego zestawu w Polsce jeszcze nie było. Z jednej strony ubóstwiana przez wielu AllttA, czyli 20Syl i Mr. J. Medeiros, z drugiej młodzi gniewni z Europy – Włoch Young Slash, którego możecie kojarzyć ze współpracy z Żabsonem, a także koleś, którego polecam wszystkim, czyli PLK. Tak swoją drogą, to ten małolat z Francji ma polskie korzenie. Niedługo, bliżej samego festu, postaram się rozłożyć kilku wykonawców na czynniki pierwsze. Tak, żebyście niczego nie pominęli, albo żebyście totalnie się zaskoczyli.

Będzie co robić na samym festiwalu, ale i wokół będzie działo się bardzo dużo. Pewno niewielu z was zdaje sobie sprawę, że wokół mojego rodzinnego miasta jest sporo jezior, więc jest gdzie konkretnie pochillować. Jest też genialna pizza, całkiem blisko terenu imprezy, czyli Festa Italiana znajdująca się przy ulicy Słonecznej (sama oferta gastro w tym roku będzie u nas ponownie bardzo dobra). Dla fanów skateboardingu jest zajebisty skatepark na płockiej Orlen Arenie na Placu Celebry Papieskiej, na który można za grosze dojechać taksówką (jedne z najtańszych w Polsce) lub komunikacją miejską, która jest naprawdę nieźle zorganizowana.

Jest też kompletna nowość, o której nie napiszę zbyt wiele, bo nigdy tam nie byłem. Chodzi mi o pumptruck dla rowerów i tor dla rolkarzy na Podolszycach Północnych. Wygląda to naprawdę nieźle, a dostaniecie się tam jakimś środkiem komunikacji w kilkanaście minut.

Okej, będę informował o wielu rzeczach na bieżąco. Już nie tylko na fanpejdżu, ale również tutaj, więc zachęcam do regularnych odwiedzin. W następnym odcinku przybliżę trochę ofertę gastro i wezmę pod lupę pierwszych wykonawców.

ZapiszZapisz

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź