Piwo, płyty, Berlin

Trochę nieoczekiwanie spędziłem sobie prawie cztery dni w miejscu, w którym narodził się goodkid. Do Berlina zawsze lubiłem jeździć, więc ucieszyłem się na ponowną wizytę w stolicy Niemiec. Czasu było niewiele, ale mogłem go spożytkować na kilka sklepów płytowych i piwo. Zabrakło futbolu…

… chociaż ten był w sobotnie popołudnie w jednym z barów, gdzie oglądałem wyczyny naszych ze Szwajcarami. Ja, jedyny tam obecny Polak, plus zgraja Turków byliśmy oczywiście za naszymi. Reszta – za reprezentacją Bałkanów pod szwajcarską banderą.

Nie przedłużając jednak…

Zabrakło mi trochę czasu, co najmniej dnia, bo nie zdążyłem odwiedzić miejsc, na które mocno liczyłem, czyli sklepów Hard Wax, Space Hall i The Record Loft. Dla przykładu takich Satori i 33RPM nie mogłem znaleźć, chociaż było już dość późno i witryny sklepowe mogły być czymś zakryte, stąd ten problem. Do HHV mi się jechać już nie chciało, zwłaszcza po tym, co zobaczyłem w OYE.

Nie przedłużając jednak…

Płyt nie kupiłem żadnych z prostego powodu: w takich sklepach albo się kupuje wiele, albo się nie bierze nic. Wybór jest zbyt duży, żeby potem żałować, że mogło się jednak wziąć coś innego lub odpuścić browara (ewentualnie strip club) i kupić 1-2 pozycje więcej. Celowo nic nie brałem, chociaż jakbym spotkał jakąś perłę to raczej bym się nie zastanawiał ani chwili.

Nie przedłużając jednak…

OYE Records

W-Y-J-E-B-A-N-Y w kosmos sklep, mekka, upragniona Liga Mistrzów dla polskiego zespołu i wszystko to, czym jest naprawdę sztuka kupowania płyt. Obowiązkowe miejsce na mapie podczas kolejnej wizyty. Aha, dostałem za darmo jakieś samplery z Popup Records na CD. Jak ktoś chce niech pisze mi maila.

Melting Point

Bardzo fajne i ciekawe miejsce, chociaż wybór kompaktów nędzny. Z winylami jest zgoła inaczej – jest w czym wybierać i spędziłem miło czas. Koleś zza lady też bardzo sympatyczny i pomocny.

Franz & Josef

Nie słyszałem o tym wcześniej, ale że miałem po drodze to nie mogłem nie wejść. Logiczne. Bardziej antykwariat z wszystkim, czyli chujnią, jak porządnymi rzeczami. Trochę książek, płyt i czegoś tam jeszcze. Nie dla mnie, chujowizna, ale z nudów można wstąpić. Mały plus za duży wybór wosków jednej z moich ulubienic – Grace Jones.

Musik Department

Niespodzianka, bo nie spodziewałem się, że będzie to AŻ TAK KOZACKIE miejsce, niewiele ustępujące (o ile w ogóle!) OYE. Wybór kompaktów i ich ceny – super. Winyle – jeszcze lepiej. Plakaty, gadżety, wszystko. Cudowne miejsce i super goście na miejscu. Obowiązkowo następnym razem.

Stone Brewing

Wszyscy tak chwalili. I co? Wysiadłem na ostatniej stacji metra na Mariendorfie, szedłem z półtora kilometra tylko po to, żeby napić się dobre piwa. I co? Szedłem przez jakieś rozkopy, aż w końcu dotarłem. I co? Wielkie nic. 4,9 Euro (!!!) za 0,3 ni(e)jakiego „Stone go to IPA”. Raczej nie wrócę, ale nie skreślam.

Hopfenreich

I to mi się podoba! Wchodzisz, typ częstuje cię próbkami, wybierasz, siadasz, pijesz i płacisz 1,9 Euro za 0,3 za naprawdę dobrą IPĘ. Niebo a ziemia w porównaniu do browara wspomnianego wyżej. Naprawdę polecam.

Windburger

Rzadko staram się jeść kilka razy w jednym miejscu podczas tripu, zwłaszcza fastów (sorry, SLOW FOODU, bo to takie modne teraz), ale tutaj zrobiłem wyjątek. Byłem aż trzy razy, bo żarcie po prostu dobre i tanie. 3 Euro za burgera? Pasuje.

HappyGoLucky Hotel

Nie polecam. Najgorszy, absolutnie najgorszy, hostel w jakim miałem okazję być. Jeden wielki labirynt, śniadania za 6 Euro (kurwa, bourbona tam dają?!), nie można palić na chodniku PRZED budynkiem, bo obsługa gania. Brak zamykanych na klucz szafek w pokojach? Dziękuję, postoję. Odradzam, nie warto. Na plus tylko i aż lokalizacja.

Nie przedłużając jednak…

IMG_2681
Na Warschauer Straße zawsze pojadę z chęcią, ale… to w drugą stronę…
IMG_2682
Naprawdę kozackie piwo, odwiedzajcie!
IMG_2685
Ja piłem tego Bierfabrik Berlin Hell i dostałem 0,3 za 1,9. Można? Proste
IMG_2688
Wszędzie to samo…
IMG_2694
W dzielnicy Friedrichshain jest dużo fajnych miejsc
IMG_2697
Poszedłbym na to, zwłaszcza że doskonale wiecie, że jestem wielkim fanem Noela
IMG_2698
Był już zamknięty, ale z tego co widziałem przez szybę to raczej nic ciekawego, chociaż…
IMG_2699
Profanacja pierwsza
IMG_2700
Jedna z bardziej klimatycznych klatek, które dane było mi spotkać
IMG_2702
Profanacja druga
IMG_2703
Niby taki kozak, a reklamuje bezalkoholowe…
IMG_2709
Tak, w drodze do Stone miałem takie widoki
IMG_2710
Stone. A miało być tak pięknie…
IMG_2720
W środku jest jeszcze ciekawiej
IMG_2719
Zajebiste, nie?
IMG_2721
Franz & Josef, czyli na własną odpowiedzialność, albo żeby zabić czas, ale…
IMG_2722
… wyprzedaże oznaczają bardzo dobrze
IMG_2723
Mistrzowski sklep!
IMG_2725
Tutaj chyba jeszcze bardziej
IMG_2726
Są i nasi i to nie byle gdzie. Wall of fame. Tytuł zobowiązuje!
IMG_2733
Spotkałem na sam koniec w niedzielę i żałuję, że nie udało mi się tam wejść. Przystawiłem głowę do szyby i było trochę towaru

A na koniec zostawię najbardziej chyba odpowiedni berliński soundtrack.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

1 komentarz

Zostaw odpowiedź