Retro #3: Soul Vibrations: Dub Remixes

Mam słabość do OM Records, bo ich katalog to w 99% dobre płyty. J-Boogie jest biały, ale gra jak czarny....

Nie wracajcie już

Wczoraj niby był zwykły dzień, dopóki nie dostałem dziwnego smsa... Jeden z moich znajomych zaczął wczoraj ze mną małą dyskusję...

Retro #2: Jazzmatazz, Vol. 1

Kiedyś mój dzień zaczynał się tak: toaleta, papieros, telegazeta. Dzisiaj zmądrzałem i wygląda to trochę inaczej: toaleta, kawa, ulubiona piosenka....

Britpop, głupcze

Moją miłość do britpopu wytłumaczyć jest bardzo łatwo. Zrobię to w kilku prostych zdaniach. Jeśli myślę britpop to przed oczami...

Płyty wypoczynkowe

Musiało to w końcu nastąpić... Wczoraj skończyłem urlop. Urlop, który spędziłem tak, jak spędzić go chciałem. Towarzyszyło mi przy tym...

Retro #1: Kakalaka Raw

Postanowiłem powołać do życia nieregularny cykl, który nazwałem "Retro". Jaki jest jego cel, o czym, kto go chciał i na co to...

Nie jest nam po drodze

V. była piękną kobietą. Mimo upływu lat jest nią nadal. Zachwycają się nią wszyscy. Jest tak piękna, że każda inna...

Köszönöm, jó éjszakát – dzień czwarty

Przyszedł czas się pożegnać z Budapesztem. Fajnie było. Moich kilka przemyśleń po wizycie na Węgrzech: 1. Oni naprawdę nas kochają....

Eső – dzień trzeci

Eső, czyli po węgierski deszcz. Tak mi upłynął dzień trzeci i przyznam, że stolica Węgier w deszczu wygląda obłędnie. Od...

Brother – dzień drugi

Był to jeden z moich głównych celów. Zobaczyć na żywo Ferencvaros. Po wielu trudach się udało. Nie, nie jestem fanem...