Nie ma takiego miasta jak Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój

londyn

Postanowiłem sprawdzić kilka rzeczy. Zobaczymy jak ma się grime na ulicach, czy klimat stadionów w Premier League jest naprawdę taki ekstra, zobaczymy ile kosztują nowe ciuchy Stone Island na Soho i napijemy się kawy w jednej z londyńskich kawiarni. Nie zapomniałbym oczywiście o skromnej popijawie w obskurnym lokalu. O tych trochę lepszych też będę pamiętać, piwo w końcu to podstawa.

Śmigam na weekend do Londynu. Nigdy nie byłem na Wyspach, więc będę miał okazję sprawdzić kilka rzeczy. Te, które wymieniłem na wstępie. To są jedne z moich priorytetów. Jak mi się uda to nie omieszkam oczywiście wpaść do jakiegoś sklepu z płytami i antykwariatu w poszukiwaniu interesujących rzeczy. Może uda się wyłapać coś w dobrej cenie, a jak nie, to trudno. Zostanie kasa na fizyk nowego Kendricka, którego recenzję opublikuję na blogu we wtorek. Nie będzie aż tak różowo, jakby się mogło wydawać. I nie chodzi tutaj o brak bangerów czy cykaczy. Ech…

Skromna relacja będzie na bieżąco na moich kontach społecznościowych. Znajdziecie ją na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Opis wszystkich wrażeń w poniedziałek.

Zdjęcie/photo: pixabay.com CC0

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź